Od 2000 do 1000: jak MrBeast przesiewał uczestników przed Beast Games
MrBeast ミスタービーストNa początku nagrania 2000 osób słyszy, że połowa z nich odpadnie przed końcem filmu. Pozostały tysiąc trafi do serialu Beast Games na Prime Video, w którym jedna osoba zdobędzie nagrodę główną w wysokości 5 000 000 dolarów. MrBeast, siedząc na tej sumie w gotówce, zapowiada serię czterech prób. Każda sprawdza coś innego: siłę, pamięć i refleks, wyczucie ryzyka oraz zaufanie do obcych ludzi. Najwięcej emocji budzi ostatnia próba, w której wystarczy zdrada jednej osoby, by odpadła cała drużyna.
Próba pierwsza: głaz ważący 4500 kilogramów
Uczestnicy dzielą się na pięć grup po 400 osób. Każda grupa ma przeciągnąć przez linię mety głaz ważący 4500 kilogramów, a ta, która zrobi to ostatnia, odpada w całości. Zespoły od razu ustalają strategię. Jedna z grup stawia najsilniejszych z przodu i z dumą mówi o drużynie, która „łamie plecy, niszczy marzenia i miażdży ducha”. Inna uczestniczka przyznaje szczerze, że nie jest stworzona do takiego wysiłku.
Zieloni kończą zadanie zaskakująco szybko i nawet MrBeast komentuje tempo. Trzy drużyny docierają na metę, więc o odpadnięciu rozstrzyga pojedynek żółtych z czerwonymi. Czerwoni sami przyznają, że robią coś źle, i próbują ciągnąć głaz idąc tyłem. Przegrywają. Jeden z nich mówi, że obiecał sobie tylko jedno: nie odpaść w pierwszej rundzie.
Wtedy pada informacja ważna dla całego programu. Każda wyeliminowana osoba dostaje 2000 dolarów za sam udział. MrBeast wylicza, że po trzech minutach filmu rozdano już 800 000 dolarów, a przy 2000 uczestników łączna kwota za udział wyniesie 4 000 000 dolarów. Część osób rezygnuje dobrowolnie po około dobie, zabierając swoje 2000 dolarów. Narrator uznaje to za rozsądny wybór, bo kolejne próby stają się coraz trudniejsze. Do drugiej próby przystępuje 1596 osób.
Próba druga: walizki i pamięć
W drugim wyzwaniu dotychczasowi sojusznicy stają się rywalami. Przed każdą drużyną leży wiele walizek. Na części z nich widnieje napis „eliminacja”, na pozostałych „ocalony”. Telebim pokazuje przez krótką chwilę mapę, na której widać, które walizki są bezpieczne. Uczestnicy muszą ją zapamiętać, a potem dobiec do bezpiecznej walizki, zanim zrobi to ktoś inny. W każdej 400-osobowej drużynie 50 osób skończy z walizką eliminującą.
Pierwsza startuje drużyna różowa. Uczestnicy liczą rzędy na głos („drugi rząd”, „rząd numer siedem”) i próbują zapamiętać konkretne miejsca. Po starcie robi się chaos, który ktoś opisuje jako „morze ludzi”. Wielu biegnie do walizki, nie wiedząc, czy dobrze zapamiętało jej położenie. MrBeast zwraca uwagę jednemu z nich, że jego szansa na 5 milionów zależy od zawartości walizki, o której nic nie wie. Po otwarciu 350 osób widzi zielony kolor, a 50 czerwony. Wyeliminowani dostają po 2000 dolarów i wychodzą.
Walizki są tasowane po każdej drużynie. Pomarańczowi dzielą się zadaniami („wy te bliżej, a ja te dalej”) i liczą kolejne pozycje. Zieloni również rozdzielają między siebie konkretne walizki. Na żółtych MrBeast przygotowuje pułapkę. Podczas rundy zielonych powtarza im, żeby się skupili, bo to bardzo ważne. Teraz okazuje się, że żółci dostają dokładnie ten sam układ co zieloni, a mapa zostanie pokazana tylko na kilka sekund. Część drużyny protestuje, że to niedorzeczne. Kto uważnie obserwował poprzednią rundę, ma przewagę. Tym razem większość stawia na szybkość, a narrator zauważa, że nikt nie wygląda na pewnego siebie. Po tej próbie zostaje 1400 osób, które spędzają noc obok pieniędzy. Mówią, że próbują je „wymanifestować”, i zapewniają, że walczą, śpią i wygrają razem.
Próba trzecia: flagi i dylemat czekania
Trzecia próba ma proste zasady. Na boisku pojawiają się flagi, a każda osoba, która przekroczy czerwoną linię, musi jakąś zdobyć, inaczej odpada. Flag jest 1100, a uczestników 1400, więc 300 osób odpadnie. Flagi wystawiane są w kolejnych rundach w różnej liczbie, aż zostaną zebrane wszystkie. Każdy sam decyduje, w której rundzie pobiegnie.
W pierwszej rundzie jest tylko 10 flag. Biegnie 12 osób. Dwie z nich zderzają się w drodze do tej samej flagi, a ostatecznie odpadają dwie osoby. MrBeast przyznaje, że nie spodziewał się takiej ostrożności, bo zakładał, że pobiegną setki. Ogłasza więc, że „zaczęli ostrożnie, to teraz zaszalejmy”, i w drugiej rundzie wystawia 50 flag.
W tej fazie widać już strategię uczestników. Przed startem rezerwują konkretne numery flag („Ja mam 47”, „Zaklepałem 24”) i dzięki temu większość biegnących zdobywa flagę. W drugiej rundzie odpada pięć osób, w kolejnej osiem. MrBeast przekonuje, że czekanie do końca tylko pozornie zwiększa szanse, bo flag jest coraz mniej. Mimo to wielu stoi z tyłu. Według narratora jednym z powodów była współpraca: uczestnicy wyznaczali, kto po którą flagę biegnie. MrBeast nie kryje zdziwienia. Pyta, czemu są tacy mili, skoro chodzi o 5 milionów dolarów, i przypomina, że ktoś będzie musiał kogoś zdradzić, bo ktoś musi wrócić do domu.
W miarę jak flag ubywa, rośnie napięcie. Zdarzają się potknięcia, a próbę określa się jako najbardziej szaloną ze wszystkich dotychczasowych. W pewnym momencie zostaje 179 zawodników i tylko 100 flag. MrBeast miesza liczbami: wystawia 50 flag i ogłasza, że zostały dwie rundy, więc każdy musi ocenić, czy czekanie zwiększy, czy zmniejszy jego szanse. Po tej rundzie zostaje 115 osób, a na ostatnią rundę przewidziano ostatnie 50 flag.
Incydent z „joł”
Przed decydującą rundą MrBeast, jak sam to opisuje, popełnia najgorszy możliwy błąd: oddaje mikrofon przyjacielowi, Karlowi. Karl chce zagrzać uczestników do walki i krzyczy „Joł!”. Mniej więcej 50 osób bierze to za sygnał startu i rusza. Przez całe wyzwanie start oznaczała jednak fanfara, więc ruszenie bez niej kończy się eliminacją. Według podanych w filmie danych przez to „joł” odpada 31 osób. Karl broni się, że powiedział tylko „joł”, i pyta, czemu uczestnicy ruszyli, skoro zawsze była fanfara. Ktoś inny ocenia sytuację jako okrutną. Potem odbywa się właściwa ostatnia runda i ktoś zdobywa flagę numer 1100. Do czwartej próby przechodzi 1100 osób.
Stawka czwartej próby
Przed ostatnią próbą MrBeast mówi, o co toczy się gra. Tysiąc osób, które ją przejdą, wystąpi w 10-odcinkowym serialu na Prime Video. Według MrBeasta każdy odcinek będzie lepszy niż cokolwiek, co dotąd zrobił na YouTube. Zapowiada, że zbudowano całe miasto, a do wygrania będą prywatna wyspa i największe nagrody w historii programów rozrywkowych. Jeden z uczestników mówi, że niezależnie od wyniku zapamięta to jako udział w filmie MrBeasta.
Uczestnicy mają podzielić się na grupy po 100 osób. MrBeast zaznacza, że tym razem nie chodzi o siłę ani szybkość, tylko o zaufanie. Zapowiada też, że przed końcem wyzwania ktoś zdradzi całą swoją drużynę. Formowanie grup od razu ujawnia nieufność. Ludzie pilnują, żeby nikt się do nich nie dosiadał, i dopytują, kto dołączył ostatni. Jedna grupa podejrzewa nowego członka, bo ktoś słyszał, jak mówił, że za 10 000 łatwo go przekupić. Ktoś przyznaje, że trudno ufać nieznajomym i że przygnębia go myśl, że jego ostatnia szansa zależy od obcych ludzi. Inni są pewni swojej grupy i deklarują, że nigdy nie zdradzą drużyny.
Platformy i łapówki
Zasada jest prosta. Kto zejdzie z platformy, zostaje wyeliminowany razem z całą drużyną. Ponieważ do serialu ma trafić 1000 osób, a zostało 1100, odpaść musi dokładnie jedna setka. Pierwsza minuta mija spokojnie. Drużyny wymyślają własne hasła, choć nikt jeszcze niczego im nie zaproponował: „Nie chcemy kasy, Jimmy!”, „Kasa, a nie farsa!”, „Zespół, a nie deal”, „Nie kupisz nas”. MrBeast komentuje, że niczego nie oferował, ale chyba to zrobi, i idzie po pieniądze. Przyznaje przy tym, że zwykle nie stresuje się nagraniami, ale tym razem zaczyna się denerwować, bo ktoś za chwilę zgarnie fortunę, a 99 osób będzie rozczarowanych.
Pokazuje trzy łapówki. Pierwsza to 5000 dolarów. Druga, na wypadek gdyby pierwsza nie zadziałała, to 50 000 dolarów. Trzecia oferta to milion dolarów, czyli jedna piąta nagrody głównej. Kiedy stoper rusza, w grze jest 5000 dolarów: pierwsza osoba, która dotknie ziemi, dostaje je, a jej drużyna odpada. Wszystkie drużyny chórem odmawiają. Uczestnicy mówią, że 5000 dolarów to nic. Narrator podsumowuje, że dla tej grupy 1100 osób cena zdrady jest wyższa niż 5000 dolarów.
50 000 dolarów i skok przed czasem
Gdy na stadionie pojawia się 50 000 dolarów, nastrój się zmienia. Na każdej platformie ludzie podchodzą bliżej krawędzi. W tym miejscu film oddaje głos uczestnikom, którzy mówią, na co przeznaczyliby nagrodę główną. Jedna osoba dedykuje swój udział siedmiomiesięcznej córce Layli. Inni chcą skończyć studia, otworzyć schronisko albo kupić dom ojcu, który jest inwalidą wojennym. Ktoś chce kupić dom, bo jego własny spłonął. Jedna z uczestniczek rzuciła pracę, żeby tu przyjechać.
MrBeast zapowiada, że po uruchomieniu stopera pierwsza osoba, która dotknie ziemi, dostanie 50 000 dolarów. Zanim stoper zostaje włączony, osoba z platformy szóstej zeskakuje. Ekipa jest zaskoczona, a MrBeast od razu wyjaśnia, że pieniędzy nie będzie, bo stoper nie ruszył. Zejście z platformy liczy się jednak jako złamanie zasady, więc cała drużyna odpada. Pada uwaga, że można było poczekać na milion. Członkowie drużyny nie mogą uwierzyć w to, co się stało, i są załamani, że nie wezmą udziału w Beast Games. Dopytują, czy naprawdę nikt nie dostaje pieniędzy, a oni odpadają. MrBeast potwierdza i przeprasza.
Zakończenie
W ten sposób z 2000 osób zostaje 1000 uczestników serialu. W ostatniej próbie nikt nie skusił się na 5000 dolarów, a o odpadnięciu stu osób przesądził pośpiech jednej z nich, a nie przyjęta łapówka. Film kończy się zapowiedzią, że to, co czeka finalistów w Beast Games, będzie jeszcze trudniejsze niż eliminacje, a jedna osoba wyjedzie z 5 milionami dolarów.
Siedzę na 5 milionach dolarów w gotówce i walczyć o nie… Otwórzcie bramy! Będzie tych 2000 uczestników!
To, co widzicie, to dopiero początek. Coś, czego jeszcze nie było. 2000 osób zaraz stanie do walki w serii prób. Stawką jest miejsce w moim serialu Beast Games na Prime Video.
Panie i panowie, spójrzcie w lewo i spójrzcie w prawo. 1000 z was zostanie wyeliminowanych przed końcem tego filmiku. Pozostała połowa przejdzie do Beast Games. I jeden z was zdobędzie zmieniającą życie, bijącą rekordy nagrodę główną w postaci 5 000 000 dolarów.
A nasza pierwsza gra to… Odsłonić kurtynę! Pierwsze wyzwanie sprawdzi waszą siłę.
– 4500 kilogramów? – Co? Na sam widok bolą mnie ręce.
Podzielcie się na pięć grup po 400 osób. Grupa, która ostatnia przeciągnie ten głaz ważący 4500 kilogramów przez linię mety, zostanie wyeliminowana. Do dzieła! Grupujcie się!
Mamy strategię. Najsilniejsi z przodu. Stworzyliśmy drużynę, która łamie plecy, niszczy marzenia i miażdży ducha. Szczerze, nie jestem stworzona do tego.
400 z was zostanie wyeliminowanych. Nie wracamy do domu. To gra o 5 milionów dolarów! Nie odpadniemy pierwsi.
Trzy! Dwa! Jeden! Dawajcie!
Ciągnijcie! Dawajcie! Mamy to! Dawajcie! Szlag, Jonathan, ciągnij! Biegnijcie! Na sam początek! Dawajcie!
Ostatni głaz na górze odpada. Dawajcie! Biegnijcie!
O mój Boże, to było niesamowicie szybkie. Brawo, zieloni! Trzy drużyny dotarły na metę. Żółci czy czerwoni. Który z was wraca do domu?
– Dawajcie, czerwoni! – Przegrywamy! Raz, dwa, ciągnijcie! Nie! Robimy to źle! Robimy to… No dalej! Biegnijcie! Musimy iść tyłem. Nie!
To żółci! O nie. Czerwoni stracili swoją szansę na wygranie 5 milionów dolarów.
To jedyne, co sobie obiecałem: nie odpaść w pierwszej rundzie.
Czerwoni, przykro mi, że odpadliście. Żeby was trochę rozweselić… Damy wam 2000 dolarów za udział. Każdemu z was. Każdy z was otrzyma 2000 dolarów za samo przyjście tutaj.
Tak jest. Minęły tylko trzy minuty filmiku, a my już rozdaliśmy 800 000 dolarów. A z łączną liczbą 2000 uczestników rozdamy łącznie 4 000 000 dolarów w Beast Games za sam udział w grze.
Gdy próby nabierały tempa, niektórzy zdecydowali się odejść wcześniej.
Pora, bym odszedł. 24 godziny. Wytrwałem dzień.
Przynajmniej odeszli z 2000 dolarów, co było mądrym posunięciem, bo te próby stawały się coraz bardziej intensywne.
Pozostało 1596 zawodników. Gratulacje, przeszliście pierwsze wyzwanie.
Czyż nie kochacie swoich drużyn? Żółci, czyż nie kochacie siebie nawzajem? Zieloni! Pomarańczowi! Różowi! Niestety w drugim wyzwaniu wasze drużyny staną się waszymi przeciwnikami. Przynieście walizki.
Różowa drużyno, stańcie wokół czerwonej linii. Podejdźcie bliżej. Przed wami znajduje się mnóstwo walizek. W niektórych jest napis „eliminacja”, na innych „ocalony”.
Na telebimie szybko pokażemy, które walizki są bezpieczne, a które eliminują. Musicie zapamiętać, gdzie znajdują się bezpieczne walizki, i zdobyć jedną, zanim ktoś inny to zrobi. Myślcie i biegajcie szybko, bo z 400 osób w każdej drużynie 50 skończy z walizką eliminującą.
Dobra, pokażcie mapę. Drugi rząd. Siedem. To rząd numer siedem. Mam nadzieję, że macie na oku jakąś walizkę. Trzy! Dwa! Jeden! Start!
To jak morze ludzi. O, okej. O Boże. Mam nadzieję, że to to, co myślę. A jeśli nie, to kogoś obwinię.
– Co jest w tej walizce? – Nie mam pojęcia. – Twoja szansa na wygranie 5 milionów zależy od tego, czy ta walizka jest bezpieczna, czy eliminująca, a ty nie masz pojęcia. – Ta. – Powodzenia.
Skoro każdy ma już walizkę, czas dowiedzieć się, jaki czeka was los. Czy walizka przed wami pozwoli wam przejść dalej? Czy też odbierze wam szansę na te zmieniające życie 5 milionów dolarów? Trzy! Dwa! Jeden! Otwórzcie!
Gratulacje dla 350 z was, którzy widzą zielony. A 50 z was, którzy widzą czerwony, odpadacie. Przykro mi, ale musicie udać się do wyjścia.
Myślałam, że to mam. Nie spodziewałem się. Myślałem, że zajdę daleko.
Jestem bezpieczna. Naprawdę bezpieczna! Udało się. Jestem bezpieczny. To niesamowite.
Różowi, możecie wracać na swoje miejsca. Wyeliminowani gracze, odbierzcie swoje 2000 dolarów i wyjdźcie.
Po wyeliminowaniu 50 graczy z różowej drużyny tasujemy walizki i wysyłamy pomarańczowych na ten sam los. Pomarańczowi, mam nadzieję, że jesteście gotowi. Pokażcie mapę!
– Wy te bliżej, a ja te dalej. – Okej. Stresuję się. Lecimy. Jeden, dwa, trzy, cztery.
Trzy! Dwa! Jeden! Start!
– O mój Boże! Trzęsę się. – Ufasz im? Oby była bezpieczna.
Zobaczmy, kto zawalczy o 5 milionów dolarów. Otwórzcie! Co macie?
Tak! Lecimy z tym! Tak jest!
Wygrani z pomarańczowych przechodzą, a przegranym daliśmy oczywiście po 2000 dolarów.
– Dzięki. – Dzięki, że przyszłaś. – O mój Boże. – Pora na zielonych. Pokażcie mapę!
– Ja idę po tę tutaj. – To ja tam.
Żółci, denerwujecie się? Lepiej się skupcie. To bardzo ważne. Patrzcie na nich. Uczą się tej mapy na pamięć. Lećcie!
– Tak! – Tak! Trzy! Dwa! Jeden! Otwórzcie! Co macie?
Gdy kolejnych 50 zawodników odpadło, przygotowałem coś okropnego na finałową rundę.
Żółci, pamiętacie, jak mówiłem, że macie się skupić? Żółci, lepiej się skupcie. To bardzo ważne. Macie dokładnie ten sam układ co zieloni. I pokażemy mapę tylko na kilka sekund.
– Nie wierzę. – Tak się nie robi. To niedorzeczne.
Ustawcie się na krawędzi. Lecimy z tym. Skupienie. Pokażcie mapę. Lecę po tę. Lecę po tę pierwszą. Lećcie!
Tym razem strategią był bieg. Nikt nie wygląda na pewnego siebie. Dobra. Wszyscy macie walizkę. Zobaczmy, czy zawalczycie o 5 milionów… czy odpadniecie. Trzy! Dwa! Jeden! Otwórzcie walizki!
O mój Boże! Tak! Jazda!
Wszyscy z zielonym przechodzicie do następnego wyzwania!
– Mam pytanie! – Co? – Jak to jest być wygranym?
I tak oto kończymy drugie wyzwanie. Pora na odpoczynek przed następnym.
Ale to był dzień. W końcu mogę spać. Śpimy obok pieniędzy. Próbujemy wymanifestować. Walczymy razem. Śpimy razem. Wygramy razem.
Wyśpijcie się. Będziecie potrzebować siły na następne wyzwanie.
Zrobię wszystko dla mojej rodziny i mojego plemienia. Nie ma niczego, czego bym nie zrobiła dla tych pieniędzy.
Gratulacje dla wszystkich 1400 z was, którzy dotarli aż tutaj. Przed wami dwa wyzwania w tych eliminacjach do mojego nowego show Beast Games na Prime Video.
Zasady trzeciego wyzwania są proste. Na boisku, które widzicie przed sobą, rozmieszczamy flagi. Musicie zdobyć flagę, aby przejść dalej. Jest 1400 zawodników, a flag 1100. Oznacza to, że 300 z was odpadnie z gry.
Umieścimy różną liczbę flag w każdej rundzie, aż zbierzecie ich 1100. Gdy przekroczycie czerwoną linię, musicie złapać flagę albo odpadniecie z gry.
Zdobywasz flagę albo odpadasz. Zapomnij o pięciu milionach. Trzeba biec jak najszybciej. Dobiec do niej i ją zgarnąć.
W pierwszej rundzie znajduje się 10 flag, a was jest o wiele więcej. Jeśli nie jesteście pewni, czy startować, możecie teraz odpuścić i poczekać na kolejne rundy.
– Nie pójdę w pierwszej. W drugiej też nie. – Mądrze. – W trzeciej rundzie też nie.
Zaczynamy rundę pierwszą. – A jak pobiegniecie do tej samej? – Oby był szybszy. Jak tylko zadmę w fanfarę, runda się rozpocznie.
– O! – O, patrz! Biegną! On leci, leci! – Mało kto się odważył. – Ta dwójka biegnie po jedynkę. Zderzyli się. Tak! Brawo, numer dziesięć! Dobra robota, dziesiątka!
Dziesięć flag zdobytych, dwóch uczestników odpada. Dzięki za udział. A dla dziesięciu z was, którym się udało, gratulacje! Przechodzicie do następnego wyzwania.
Tylko 12 się zdecydowało. Nie sądziłem, że będą tak ostrożni. Myślałem, że setki pobiegną. Zaczęliśmy ostrożnie. Zaszalejmy. W drugiej rundzie będzie 50 flag. Wiele osób zostanie wyeliminowanych.
– Biegniecie teraz? – Tak. – Zamawiacie flagi? – Tak. Ja mam 47. – Zostawcie 49. – Zaklepałem 24.
Wybierają flagi. Ustalili strategię. A jeśli ktoś się wyłamie, tracicie 5 milionów dolarów. Dobra. Runda druga. 50 flag na boisku.
– O nie! – Ale pędzą. Udało mu się! O mój Boże! Mnóstwo ludzi zgarnie flagi. To szaleństwo. Zostało kilka flag. Kto zgarnie ostatnią? – O mój Boże! – Tak! – Widzicie numer 20? – Tak jest.
Wszystkie flagi zdobyte i pięć osób odpadło. Pamiętajcie, im dłużej zwlekacie, tym gorzej dla was. Dajcie czadu!
Wystartowali. O jeny! Większość ludzi, którzy przekraczają czerwoną linię, zdobywa flagę. I tak naprawdę niewielu z nich odpada. W tej rundzie odpada ośmioro.
Widzę, że obstawiacie tyły. Myślicie, że czekając do końca, zwiększacie swoje szanse. To tak nie działa. Zawodnicy stojący w pierwszej linii zamawiają flagi.
Trzy zero siedem. Biorę trzy zero siedem. Dwa siedem cztery. Dwa osiem cztery. – Jest jego. – Biorę jakąkolwiek.
Liczba flag, które zostały, maleje. To znaczy, że szanse na zdobycie flagi pogarszają się. To szaleństwo. – O Boże. – O nie! Kto zdobędzie ostatnią flagę? O nie! O Boże!
Jednym z powodów, dla których ludzie czekali, było to, że współpracowali. Chcą, żebym postawił ją tutaj. Okej. Wyznaczali osoby do flag.
– Tak! – O! To nie ma sensu. Czemu są tacy mili? To 5 milionów dolarów. Będziecie musieli kogoś zdradzić. Ktoś musi wrócić do domu. Ktoś musi odpaść.
Z każdą kolejną rundą liczba flag do zdobycia maleje, a emocje rosną.
Oboje biegną. – Sama się potknęłaś. – Wiem. – Jest okej? – Tak.
To najbardziej odjechane wyzwanie ze wszystkich dotychczas. O mój Boże. To szaleństwo! Tak! O mój Boże. Tak jest!
Tak to wyglądało na samym początku tej konkurencji. A tak teraz. Pozostało 179 zawodników, a tylko 100 flag. Zamieszajmy trochę z liczbami. Przynieście 50 flag.
Zastanówcie się nad strategią. Zostały dwie rundy. Możecie pobiec teraz albo spróbować w ostatniej rundzie. Pytanie, czy jeżeli poczekacie, to wasze szanse się zwiększą czy zmaleją? Zabawmy się.
Polecieli. Ale pędzą. Bierz flagę. Zostało niewiele flag. Tam jest. Złapała! Tak!
Zostało 115 zawodników. To ostatnia runda. Przynieście ostatnie 50 flag. Zostało 115 zawodników. Tylko 50 zawodników znajdzie się po tej stronie.
Chcąc zapewnić sobie udział w Beast Games, zawodnicy szykują się do rundy finałowej. Skupienie. Są gotowi. Nie poddadzą się bez walki.
W tym decydującym momencie rozgrywki popełniłem najgorszy błąd, jaki mogłem. Oddałem mikrofon mojemu kumplowi Karlowi.
Joł! Zagrzejmy ich! Co zrobiłem? – Myśleli, że krzyknąłeś „go”. – Powiedziałem „joł”. – Wprowadziłeś w błąd jakieś 50 osób. – Powiedziałem „joł”.
W czasie tego wyzwania było jasne, że dźwięk fanfary rozpoczyna rundę. Nie Karl i jego „joł”.
– Wow. – Dzięki, Jimmy. To nie ja miałem mikrofon. Kurde. – To okrutne. – Karl tylko powiedział „joł”. Przez twoje „joł” odpadło 31 osób. Zawsze była fanfara. Czemu ruszyli na „joł”?
I w końcu flaga… numer 1100. Po tej rundzie wyzwanie się kończy. Ostatnia runda tego wyzwania. Pięć milionów do wygrania. Trzy! Dwa! Jeden!
O mój Boże! Biegnij! O Boże! Ostatnia flaga w rękach zawodnika.
Gratulacje dla 1100 osób, które przechodzą do ostatniego wyzwania. Najbardziej diabolicznego ze wszystkich. Pozostało 1100 graczy. Jeszcze jedna próba przed Beast Games.
Oprócz tego, że robimy szalone rzeczy, tu rozgrywa się historia, to zostanie w mojej pamięci. Będę to wspominał, myśląc: „Stary, byłem w filmiku MrBeasta”.
1000 z was, którzy przejdą ostatnie wyzwanie, weźmie udział w naszym 10-odcinkowym serialu na Prime Video. Każdy z odcinków w tym programie będzie lepszy niż cokolwiek, co zrobiłem dotychczas na YouTube.
Skala tego programu jest niewiarygodna. Zbudowaliśmy miasto. Do wygrania będzie prywatna wyspa i największe nagrody w historii programów rozrywkowych. Ale od wystąpienia w moim programie dzieli was ostatnie wyzwanie. Na początek podzielcie się na grupy po 100 osób.
W tym wyzwaniu nie chodzi o siłę ani szybkość. Tu chodzi o zaufanie. Od tego, kogo wybierzecie, zależy wasze miejsce w Beast Games oraz szansa na 5 milionów dolarów. Przed końcem wyzwania jedno z was zdradzi całą swoją drużynę.
Zastanawiam się, ale trudno jest zaufać, kiedy nie znasz ludzi. Nie dajcie się nikomu dosiadać! I nie odchodźcie! Potrzeba nas więcej. Nie gadałem z nim. Nie ufają grupie, przychodzą do nas i nie ufają naszej grupie. Nie ufam im.
To deprymujące, że moja ostatnia szansa w tym konkursie zależy od tych ludzi. Kto dołączył ostatni? Słyszałem, jak typ mówi: „10 000, łatwo mnie przekupić”. Nie możemy mu ufać.
Nie mogę nikomu ufać, ale ufam sobie. To się liczy. Wierzę w naszą grupę. Raczej nikt się nie złamie. Dostaniemy się, choćby nie wiem co. Idę z ludźmi do Amazona. Nie ma opcji, żebym zdradził swoją drużynę.
Pora na wyzwanie numer cztery. Nie będą długo świętować. Od teraz, jeżeli zejdziecie z platformy, zostaniecie wyeliminowani, a z wami cała wasza drużyna. Znacie zasady. Powodzenia.
Nie zejdę z tej platformy za żadną cenę. Musimy wytrzymać dłużej od innych grup. Lepiej nie schodź. Będę wściekły, jak zejdziesz. – I co zrobisz?
Minęła minuta i nikt nie odpadł. To dobrze. Tak! – Kto jest słabym ogniwem? – Nikt!
– Co słychać w tym rogu? – Nie chcemy kasy, Jimmy! Nie chcemy kasy! – Nie proponowałem. – Kasa, a nie farsa! – Okej. Wierzę, że wygramy!
Genialne, że mają własne hasła. Zespół, a nie deal. Nic nie zaoferowałem. Ale chyba to zrobię. Nie kupisz nas. Ktoś chce odejść? No dobra, to idę po trochę kasy. Zaraz wracam.
Zwykle się nie stresuję nagrywkami, ale pomału zaczynam wariować. Ktoś właśnie zgarnie fortunę, a 99 osób nie będzie zadowolonych. To będzie przykre.
Przyniosłem trzy łapówki. Jeszcze ich nie proponuję. Dla jasności, jeszcze o nie nie gramy. Chcę je tylko pokazać. Pierwsza łapówka, niebędąca w grze, to tylko kwota pokazowa. To 5000 dolarów.
I nie… Tesla to to nie jest. Jeśli to nie zadziała… dam 50 000. A jeśli 1100 z was odrzuci 5000 i 50 000, odsłońcie trzecią ofertę. O mój Boże. Milion dolarów. To jedna piąta nagrody głównej.
Gdy stoper ruszy, 5000 będzie w grze. Jeśli ktoś chce wymienić 99 graczy na 5000, są tutaj. Włączyć stoper.
Mamy to w kieszeni. Mam nadzieję, że ktoś z innej drużyny zdecyduje się odejść.
– 5000 dolarów! – Nie. Pięć koła? Chcę komuś dać pięć koła. – Nie! – Nie! Nikt nie chce 5000 dolarów. 5000 to nic. 5000 dolców, warto brać. – 5000? Że teraz? – Nie chcemy. Nie chcemy!
Każda drużyna odrzuciła pięć koła. Nikt się nie skusił. Możecie zresetować stoper. Dajcie znowu 10 minut. Nie chcą ich. Oferta jest już nieważna.
Dla tej grupy 1100 osób cena zdrady jest wyższa niż 5000 dolarów. Jak przygotowaliśmy łapówkę 50 000 dolarów, energia na stadionie się zmieniła. Ludzie na każdej platformie zaczęli się zbliżać do krawędzi, szykują się do skoku.
Każdy, kto tu rywalizuje, ma w głowie tylko jeden cel. Taka suma pieniędzy zmieni życie.
Dla mojej siedmiomiesięcznej córki. Layla, kocham cię, to dla ciebie.
Na co wydałbyś główną nagrodę? Skończyłabym studia. Otworzę schronisko. Kupię dom tacie, jest inwalidą wojennym. Kupię sobie dom, mój się spalił. Rzuciłam pracę, by tu być. Ktoś jeszcze tak zrobił? Dlaczego?
Może i odrzucili 5000 dolarów, ale 50 000 to już coś innego. Teraz zrobi się ciekawie. Gdy stoper ruszy, pierwsza osoba, która dotknie ziemi, otrzyma 50 000 dolarów.
Nie spodziewałem się, że oferta będzie tak kusząca, że ktoś skoczy, zanim włączymy stoper.
Co? Co? Nie, jeszcze nie ruszył. O mój Boże. Stoper nie ruszył! Ale ona zeskoczyła. Ona nie… nie dostanie pieniędzy, bo stoper nie ruszył. A ona zeszła. O nie.
Nie włączyliśmy stopera. – Boże. – Nie dostanę kasy? – Nie. Stoper nie ruszył.
O mój Boże. 99 osób straciło szansę na pięć milionów dolarów, ponieważ ona zeskoczyła. Przykro mi, ale zeszła. Mogła poczekać na milion.
Jej drużyna nie mogła uwierzyć, że zostali zdradzeni. Byli totalnie załamani, że nie wezmą udziału w Beast Games.
Platforma szósta. Macie… – Nie dostaje kasy i odpadamy? – Tak. Odpadacie. Przykro mi. Zeszła. Musicie odejść. Przykro mi.
Ostatnie wyzwanie było okrutne, ale to nic w porównaniu z tym, co czeka pozostałych zawodników. Zapewnili sobie miejsce w największym teleturnieju wszechczasów. Jeden z nich odejdzie stąd z 5 milionami dolarów, ale zanim tak się stanie, będą konkurować w Beast Games.
Data publikacji artykułu
