Czterech mężczyzn, sklep spożywczy i 4,3 miliona kalorii: jak MrBeast kazał zjeść wszystko, by wygrać milion dolarów

Otwórz w YouTube ↗
Przegląd

Jimmy (MrBeast) stawia czterem uczestnikom warunek: jeśli zjedzą całą zawartość sklepu spożywczego, który kupił, dostaną milion dolarów. Jackson, Reyhan, Eldin i Juan nie zaczynają od zera. Wcześniej rywalizowali w wyzwaniu „Ostatni w sklepie”. 67. dnia żaden z nich nie chciał się poddać, więc Jimmy zaproponował im wspólną kontynuację i poczwórną nagrodę. Warunek był jeden: sklep zostanie całkowicie zatowarowany, a oni muszą zjeść wszystko, co jest w środku. Film pokazuje, jak w ponad sto dni zamieniają to pozornie niewykonalne zadanie w rutynę, jakie wpadki ich kosztują i jak bardzo zmienia ich izolacja.

19 min czytania

Skala zadania i zasady gry

Pierwsza reakcja uczestników to niedowierzanie: „To niemożliwe”, „To może zająć z rok”. Zaczynają od inwentaryzacji. Liczą 105 bochenków chleba, 34 puszki gruszek, 96 butelek V8, 271 puszek tuńczyka, 400 słoiczków przypraw i 22 puszki salsy. Jimmy podaje łączną wartość: 4,3 miliona kalorii. Według jego wyliczeń, gdyby każdy z czterech jadł 2000 kalorii dziennie, zjedzenie całego sklepu zajęłoby ponad rok.

Najważniejsza zasada dotyczy marnowania. Każda kaloria, która się zepsuje, to dolar odjęty od nagrody. Polskie napisy podają też próg związany z jedną czwartą jedzenia, po którego przekroczeniu przepada cała nagroda. Brzmienie tego zdania w przekładzie jest jednak niejasne. Uczestnicy nie mogą też nadepnąć ani przekroczyć czerwonej linii. Ekipa monitoruje sklep całodobowo, żeby nikt nie wyrzucał jedzenia niezauważenie.

Stawkę widać już pierwszego dnia. Na podłogę spadają jagody warte około 80 kalorii. Ktoś proponuje je wyrzucić, ale reszta szybko liczy, że to 80 dolarów, czyli 20 na głowę, i zjada je mimo kilku minut na ziemi.

2:54

Pierwsze dni: walka z psującym się jedzeniem

Strategia od początku wynika z tego, co psuje się najszybciej. Świeże owoce i warzywa trafiają do zamrażarki, a następnie do soków. Drugiego dnia każdy ma już swoją rolę. Jackson robi świeżo wyciskany sok pomarańczowy, Reyhan i Juan kroją i mrożą kalafior, a Jackson porządkuje alejkę z pieczywem i niemal wszystko z niej zamraża, bo chleb ma dużo kalorii. Pierwszą kolacją są cheesesteaki, które pozwalają zużyć mnóstwo papryki.

Pierwszego wieczoru zjedli 10 tysięcy kalorii. Trzeciego dnia przyznają, że nie przekroczyli nawet jednego procentu zawartości sklepu. Czwartego dnia suma wynosi 65 941 kalorii. Żeby utrzymać motywację, pozbywają się produktów, których nie lubią, choć każda taka decyzja kosztuje. Za oddanie cebul ktoś słyszy: „Pięć dolarów, przyjacielu”.

Wtedy też ćwiczenia stają się ważną częścią planu. Uczestnicy liczą, że im więcej spalą, tym więcej zjedzą. Jimmy dokłada jeszcze dwie rzeczy. Podmienił w sklepie niezdrowe produkty na zdrowsze wersje, na przykład Froot Loops na płatki białkowe, i sprowadził trenera personalnego Johna, który ćwiczy z nimi codziennie.

Rutyna, role i pierwszy kryzys Eldina

Szóstego dnia grupa ma już ustalony rytm. Juan każdego ranka wita fanów, którzy przychodzą pod sklep popatrzeć na uczestników. Jackson przerabia jedzenie na soki i smoothie i dostaje przydomek „Jackie Smooth”. Reyhan po nocach czyta książki kucharskie, żeby wymyślić, jak sprawić, by 4,3 miliona kalorii dobrze smakowało. Uczestnicy mówią, że obecność fanów ich motywuje, choć jednemu z nich jest z tego powodu trochę głupio.

Narracja zaznacza jednak, że w tej „dobrze naoliwionej maszynie” brakuje jednego elementu. Eldin jest przybity. Mówi, że jest ich czterech na 4,3 miliona kalorii, i żartuje, że aż chce się wrócić do „Ostatniego w sklepie”. Śpi do późna, opuszcza treningi, a czasem odmawia jedzenia. Jimmy przychodzi, żeby ćwiczyć z grupą i pomóc mu odzyskać motywację. Po tygodniu ogłasza, że nie wyrzucono jeszcze ani jednej kalorii, a pula nagród wciąż wynosi okrągły milion.

Zakupy z zasłoniętymi oczami i kulturyści

Dziesiątego dnia Jimmy i członkowie ekipy, między innymi Nolan, zakładają opaski na oczy i jeżdżą wózkami po sklepie. Uczestnicy mają minutę, żeby z góry pokierować nimi do półek. Jimmy zapowiada, że przy dobrym kierowaniu da się zebrać nawet 100 tysięcy kalorii, a „my” pomożemy to zjeść. Kończy się chaosem: ktoś zabiera komuś wózek, ktoś wpada na ścianę, a padające polecenia („Moje prawo czy twoje prawo?”) niewiele pomagają.

Potem okazuje się, że przez „my” Jimmy rozumiał dziesięciu kulturystów, którzy zjedzą zawartość wózków. W wózkach było jednak niewiele. Narrator przyznaje, że kulturyści pomogli mniej, niż liczyli uczestnicy. Po dziesięciu dniach mają za sobą 200 tysięcy kalorii, głównie owoców i warzyw, które prawie wyczyścili. To wciąż mniej niż 5% całości.

Setny dzień i pieniądze dla rodzin

Jedenasty dzień tego wyzwania to zarazem setny dzień uczestników w sklepie, licząc poprzedni film, i urodziny Jimmy'ego. Z tej okazji Jimmy przynosi wózek z 40 tysiącami dolarów. Każda rodzina dostaje 10 tysięcy, żeby łatwiej przetrwać okres, w którym uczestników nie ma w domu. Juan przeznacza swoją część dla żony, która następnego dnia ma urodziny. Inni wysyłają pieniądze rodzicom albo mamie z podziękowaniami.

Narrator podkreśla, że długa izolacja zamieniła czwórkę w „prawdziwą rodzinę”. Widać to w drobiazgach. Robią kartki na Dzień Matki, jedna z nich powstaje po hiszpańsku. Urządzają „podwórkowe strzyżenie” w sklepie, a Reyhan, który chce jak najszybciej wrócić do domu, zaczyna gotować dla wszystkich.

12:02

Spalone kalorie trafiają do potrzebujących

Dwudziestego dnia Jimmy ogłasza nowe zadanie. Uczestnicy noszą opaski Fitbit Air. Przez 10 dni każda spalona przez nich kaloria zostanie usunięta ze sklepu, ugotowana i rozdana potrzebującym. Jimmy zastrzega, że trener ma pilnować, by nikt się nie przeforsował, a jeśli John każe przerwać, trzeba go posłuchać.

Następnego dnia o szóstej rano większość ćwiczy już od kilku godzin. Eldin wstaje około dziesiątej. Próbuje dołączyć, ale mówi, że nie da rady, i czuje się pokonany, bo pozostali spalają więcej. Jego zdaniem cała różnica polega na tym, że inni mają codziennie dwie godziny przewagi. 23. dnia ktoś wylicza, że Eldin jest w tyle o mniej więcej 5000 kalorii. Pozostali spalają wtedy ponad 4000 kalorii dziennie, a ranking ku zaskoczeniu narratora prowadzi najstarszy w grupie Juan, który według jednego z kolegów „skacze od jakichś pięciu godzin”.

Zepsute warzywa i kara 6614 dolarów

Uczestnicy są przekonani, że niczego nie zmarnowali, i zapewniają Jimmy'ego, że wciąż mają milion. Ekspertka do spraw żywności Quinn twierdzi jednak inaczej. Część warzyw leżała w zamrażarce zdecydowanie za długo i nie nadaje się już do jedzenia. Uczestnicy protestują, że to wciąż wygląda dobrze. Jimmy odpowiada, że za to właśnie jej płaci, bo nie chce, żeby ktoś się rozchorował. Policzone zepsute jedzenie ma 6614 kalorii, więc pula nagród maleje o 6614 dolarów.

Morale spada. Jeden z uczestników mówi, że ciężko pracować, a potem tracić pieniądze. Pada też zarzut wobec kogoś, kto miał pilnować dat ważności, ale grupa ostatecznie zapewnia, że nikogo nie wini. Na pocieszenie Jimmy przyprowadza Alison z innego swojego filmu, w którym co pięć dni jest przykuta do innej osoby. Tym razem przez pięć dni jest to Juan. Alison deklaruje, że pomoże jeść, i według uczestników je tyle samo co oni.

  1. dnia podsumowanie wynosi 201 768 spalonych kalorii w 10 dni, łącznie z Alison. Grupa gotuje te 200 tysięcy kalorii: smaży, piecze, opieka. Reyhan opowiada, że on i jego brat Eldin przyjechali z Europy jako imigranci i na początku nie mieli jedzenia ani pieniędzy, więc możliwość odwdzięczenia się społeczności ma dla niego duże znaczenie. Jedzenie dostaje ponad 300 osób. Potem Alison zostaje przykuta do kogoś innego, a w sklepie znowu robi się cicho.
21:23

Obsesja Reyhana, karmnik i list od Juana

  1. dnia syn pyta Juana, czy tata może przekroczyć czerwoną linię. Juan musi odpowiedzieć, że nie może, i obiecać, że niedługo wróci do domu. Reyhan gotuje „posiłek za posiłkiem”. Jednego dnia grupa pochłania 37 tysięcy kalorii, a jak mówią, z napojami byłoby 40 tysięcy. Reszta czuje się przejedzona. Narrator opisuje, że Reyhan od kilku dni narzuca wszystkim ten pomysł i że jego obsesja prowadzi do porywania się z motyką na słońce. Dochodzi do kłótni o ogromną porcję ziemniaków z frytkownicy. Jeden z uczestników zarzuca drugiemu, że gotuje „10 000 ziemniaków” i ich nie je, a jedzenie odłożone do lodówki i tak zniknie z puli nagród. W rzeczywistości do zjedzenia zostają jeszcze miliony kalorii.

  2. dnia Reyhan, który co rano słucha ptaków na rampie, buduje karmnik z nasion ze sklepu. Czeka przez większą część dnia, ale nie przylatuje ani jeden ptak.

  3. dnia Juan wręcza Reyhanowi niespodziankę. Juan opowiada, że Reyhan zapytał go kiedyś przy kasie, czy umie czytać i pisać po angielsku. Gdy usłyszał, że nie, zaczął go uczyć na krótkich słowach. Juan pisze już krótkie zdania i daje Reyhanowi list z podziękowaniami. Reyhan mówi, że zatrzyma go do końca życia. Narrator interpretuje to tak, że Reyhan był ostatnio skupiony na sobie i swojej rodzinie, a list przypomniał mu, że pomoc drugiemu człowiekowi może być największą nagrodą.

W tym samym duchu Jimmy pokazuje koszulki z twarzami uczestników. Po poprzednim filmie widzowie pytali, jak mogą im pomóc zarobić. Połowa zysku z każdej sprzedanej koszulki trafia do osoby, której twarz jest na niej nadrukowana.

23:59

Futbol na trawie i futboliści do pomocy

  1. dnia Jimmy przywozi do sklepu trawę i urządza mini boisko. Uczestnicy zgadują, że to dlatego, że nie widzieli trawy od 100 dni. Zasady są takie: gracz dostaje podanie, a jeśli złapie piłkę, do drużyny na 24 godziny dołącza futbolista. Każde kolejne 10 jardów daje kolejnego, maksymalnie dziesięciu. Jeden z futbolistów deklaruje, że zjadłby 20 tysięcy kalorii dziennie. Według Jimmy'ego dziesięciu takich pomocników pozwoliłoby wyjść tydzień wcześniej.

Juan, który nigdy nie grał w futbol, łapie piłkę i zdobywa pierwszego futbolistę. Kolejne udane podanie daje trzech graczy. Eldin nie łapie piłki od rozgrywającego z ECU, Mitcha, ale Jackson łapie ostatnią i drużyna kończy z siedmioma futbolistami. Uczestnicy wybierają największych i najbardziej głodnych, a potem przez dobę karmią ich wszystkim, czym się da. Początek jest mocny, ale po szybkim zjedzeniu tysięcy kalorii futboliści robią się bardzo senni. Po 24 godzinach trener zabiera ich ze sklepu.

30:27

Rodziny w sklepie i kontuzja Juana

Zaraz potem Jimmy na kilka dni zabiera Juana do filmu o skutych nieznajomych. Pozostali oglądają jego zmagania. Narrator zaznacza, że nie zdradzi zakończenia. Powrót Juana daje grupie dużo energii.

  1. dnia do sklepu na całą dobę przychodzą rodziny. To nie zwykła wizyta: co godzinę jest posiłek i smoothie. Żona jednego z uczestników mówi, że przyszła pomóc jeść, a inny cieszy się, że jej kuchnia będzie najlepszym jedzeniem od czterech miesięcy. Narrator twierdzi, że rodziny miały zdecydowanie największy wpływ na kalorie ze wszystkich grup. Po ich wyjściu Juan mówi, że wciąż śni o rodzinie i słyszy wołanie „Tatusiu”. Przypomina, że jest w sklepie od 140 dni i nie wyjdzie, dopóki rodzina nie będzie z niego dumna.

Intensywne ćwiczenia mają jednak swoją cenę. Juana zaczyna boleć kostka, a stopa puchnie „jak ananas”. Trener rozpoznaje stan zapalny i zabrania mu wchodzić na bieżnię. Juan dostaje kule, ale ciągle chodzi. Koledzy w końcu wożą go w wózku sklepowym. Jackson mówi, że w Juanie zyskał wujka, a w Reyhanie i Eldinie dwóch braci.

W tym czasie zamknięta zostaje rampa, ich jedyne połączenie ze światem zewnętrznym, co wyraźnie daje im się we znaki. Jimmy wyjaśnia później, o co chodziło. Czerwona linia została przesunięta, a na zewnątrz powstało patio z grillem Blackstone, na którym można się opalać. Jednocześnie zapowiada, że kontrola 60. dnia może być najcięższa. Przed nią koledzy organizują „operację leczenia Juana”: uczą się z nim angielskiego, żeby siedział nieruchomo, robią mu koktajle i rozstawiają basen jako domową hydroterapię. Według narratora to zaskakująco zaczyna działać i Juan znów chodzi normalnie.

34:18

Złota bieżnia: 100 mil w 24 godziny

  1. dnia Jimmy pokazuje złotą bieżnię. W sklepie zostało 2,4 miliona kalorii. Gdy uczestnicy uruchomią 24-godzinne odliczanie, ta liczba zacznie spadać. Jeśli przebiegną łącznie 100 mil, Jimmy zabierze ze sklepu tyle kalorii, ile wskaże wtedy licznik, i przekaże je potrzebującym. Jeśli nie zdążą w 24 godziny, nie zabierze nic. W filmie pojawia się tu wątek butów Kizik, w których uczestnicy biegną.

Juan zaczyna w tempie, które Jimmy uważa za szalone, i nie wierzy, że da się je utrzymać. Ostrzega też, że jeśli Juan naciągnie mięsień, drużyna straci zawodnika. Grupa zmienia się co milę, ustawia stację z wodą i przekąskami i dużo odpoczywa. Trener John przewiduje, że przy 30. mili tempo będzie do zniesienia, ale to cztery maratony w jednym i przy 50. mili zaczną zwalniać. Według narratora stało się to niemal dokładnie tak. Jeden z uczestników mówi, że nigdy w życiu tyle nie biegał, a pierwszą milę przebiegł kilka dni wcześniej. Pojawiają się skurcze i ból kolana. Licznik spada poniżej miliona kalorii i Jimmy ostrzega, że przy zbyt wolnym tempie może dojść do zera, a cały wysiłek pójdzie na marne. Na ostatnią milę przychodzą masażyści.

Jimmy mówi, że wcześniej próbowała tego sprawniejsza grupa i uzyskała 350 tysięcy. Ta czwórka zbiera 600 tysięcy kalorii, które trafiają do potrzebujących. Uczestnicy oceniają, że zjedzenie ich samemu zajęłoby jakieś dwa miesiące.

39:24

Lamborghini, tęsknota Juana i turniej piłkarski

Następnie do sklepu wjeżdża lamborghini Jima i Moniki, uczestników innego filmu, w którym jeśli objadą nim świat, będą mogli je zatrzymać. Nie mogą wyjść, dopóki nie zjedzą co najmniej 10 tysięcy kalorii. Gospodarze serwują smoothie po około 5000 kalorii „ze wszystkim” i spaghetti, a Eldin jeździ autem po sklepie. Jim podsumowuje życie uczestników tak: tylko jedzą, ćwiczą i chodzą do toalety.

Ta wizyta przypomina Juanowi, że świat na zewnątrz toczy się dalej. Juan opowiada, że w kraju, w którym się urodził, co roku 4 lipca gra w piłkę. Robił to od 25 lat, a w tym roku po raz pierwszy go to ominęło. Narrator mówi, że Juan spędził kilka dni odizolowany od grupy, nie jedząc ani jednej kalorii. 69. dnia mówi wprost: „Chcę iść do domu”. 70. dnia Jimmy sprowadza turniej piłkarski Juana do sklepu i pozwala uczestnikom jeść przez resztę wieczoru. Przyjaciele i rodzina Juana zjadają 55 tysięcy kalorii. Juan dziękuje, że jego przyjaciele mogli przyjechać z jego kraju.

Do zjedzenia wciąż zostaje dużo, w tym fasola, której mimo oddania sporej ilości ciągle jest mnóstwo. Uczestnicy przyznają, że jedzą rzeczy, na które nie mają ochoty. Próbują soku z cebuli, który „pachnie jak w szatni”, a z Jimmym piją smoothie z dyniowego białka, wafli ryżowych, syropu klonowego i batonu czekoladowego, które ostatecznie im smakuje.

43:25

Samochody i pojedynek z Joeyem Chestnutem

Jimmy podsłuchał rozmowę o wymarzonych samochodach. Jeden chce sportowe auto, inny pickupa do pracy, a Reyhan SUV-a, bo chce mieć więcej dzieci. 79. dnia samochody wjeżdżają do sklepu, ale żeby je wygrać, uczestnicy muszą pokonać Joeya Chestnuta, którego Jimmy nazywa numerem jeden w jedzeniu na czas. Jimmy dołącza do drużyny. Piątka ma zjeść cztery kilogramy fasoli, a Joey osiem, co według Jimmy'ego jest rekordem świata. Jeśli Joey skończy, a u nich zostanie choć jedno ziarno, przegrywają.

Drużyna zdąża. Jimmy dodaje, że Joey w tej próbie pobił kolejny rekord świata, a każdy z uczestników wygrał nowy samochód. W tym czasie licznik spada poniżej miliona, co oznacza, że zjedli już 75% sklepu. Jeden z uczestników mówi, że żona potrzebowała samochodu. Narrator podkreśla, że auta były czymś więcej niż zabawą, bo pokazały, jak bardzo uczestnicy siebie potrzebują. Mówią o sobie nawzajem: Juan cały czas sprząta, Jackson jest wzorem na siłowni, a Eldin ich rozśmiesza. W kolejnych dniach odgrywają żartobliwy „pościg policyjny” za pickupem z tablicą „JUAN” i przestawiają regały, żeby zrobić miejsce na auta.

Powrót uczestników pierwszego filmu

Setnego dnia tego wyzwania do sklepu wracają wszyscy uczestnicy pierwszego filmu, czyli nieznajomi, którzy 189 dni wcześniej weszli do sklepu po zakupy i nieświadomie wzięli udział w konkursie o 250 tysięcy dolarów. Przez godzinę mogą pomagać w jedzeniu. Gunner przynosi Juanowi nowe garnki i patelnie. Pojawiają się wspomnienia „Fortu Freezy” z pierwszego filmu. Damien ogląda alejkę, w której wtedy mieszkał, i mówi, że tęskni za dręczeniem pozostałych. Wszyscy jedzą przy jednym wielkim stole.

Ta wizyta uświadamia Jimmy'emu, że czwórka jest w sklepie nie 100, lecz 188 dni. Podczas uzupełniania zapasów musieli czekać jeszcze 22 dni. Uczestnicy dochodzą do wniosku, że muszą wkrótce wyjść. Kończą zapasy krewetek i mrożonych jajek, a w końcu docierają do steków. Cztery miesiące wcześniej mówili, że gdy do nich dojdą, będą wiedzieć, że wygrali.

Oświadczyny, trofea i ostatni posiłek

Jackson mówi, że po długich przemyśleniach w sklepie chce się oświadczyć swojej dziewczynie. Najpierw musi jednak zapytać o zgodę jej rodziców. Tak się tym denerwuje, że ciągle to odkłada, więc Jimmy łączy go z nimi. Rodzice szybko się zgadzają, a Jackson wybiera pierścionek. Przy okazji Juan, który nie ma obrączki, wybiera pierścionek dla swojej żony.

Jimmy ogłasza trofea na podstawie danych z opasek Fitbit Air i aplikacji Google Health, które uczestnicy nosili przez 110 dni. Jackson spalił najwięcej, 451 299 kalorii. Eldin przespał najwięcej, 1054 godziny i 4 minuty. Reyhan ugotował najwięcej, 2 011 555 kalorii. Juan zrobił najwięcej kroków, 2 735 000. Każdy dostaje też dożywotnią subskrypcję Google Health Premium, żeby utrzymać postępy po wyjściu.

Na dwa dni przed końcem zostaje mniej niż 50 tysięcy kalorii. Narrator podsumowuje, że uczestnicy zjedli 4,3 miliona kalorii i stracili tylko 6614 dolarów. Ostatni posiłek przygotowuje Reyhan: chleb, którego piec nauczyła go mama. Na koniec obrzucają sklep papierem, który trzymali na ten dzień. Narrator nazywa to hołdem, przypomnieniem tego, skąd przyszli i przez co przeszli.

Ostatni posiłek oglądają setki fanów stojących w deszczu. Zostaje 3882 kalorie. Jimmy przypomina, że 202 dni wcześniej czterech mężczyzn weszło do sklepu po zakupy i przetrwało dłużej niż ponad 90 osób. Na swój eksperyment społeczny patrzy tak: chciał sprawdzić, co się stanie, gdy obcy ludzie spróbują jak najdłużej przetrwać w sklepie, a potem czwórka postanowiła zjeść wszystko, żeby wyjść.

Wyjście

Ostatniej nocy uczestnicy mówią, że nie wiedzą, jak to będzie po prostu wyjść i wrócić do życia. Jeden z nich twierdzi, że z nikim innym nie dałby rady. Przyszli jako obcy, a wychodzą jako „najlepsi kumple”. Po ostatnim kęsie Jimmy ogłasza, że wygrali milion dolarów, a do sklepu wchodzą rodziny. Juan daje żonie pierścionek i przypomina, że kiedyś musiał oddać jej poprzedni, bo nie mieli pieniędzy. Jackson oświadcza się swojej dziewczynie, która odpowiada: „Tak, zgadzam się”.