Policjant i przestępca w jednej celi: 100 dni w więzieniu MrBeasta o pół miliona dolarów

Otwórz w YouTube ↗
Przegląd

MrBeast (Jimmy) zbudował więzienie o zaostrzonym rygorze i zamknął w nim dwóch obcych sobie ludzi: byłego policjanta i byłego więźnia. Jeśli wytrzymają razem 100 dni, dostaną 500 000 dolarów. Jeśli którykolwiek zrezygnuje, obaj odejdą z niczym. Co dziesięć dni „Naczelnik Jimmy” składa im ofertę, która może poprawić ich warunki, ale zwykle kosztuje część nagrody albo stawia jednego przeciw drugiemu. Film śledzi, jak relacja tej pary przechodzi od nieufności przez otwarty konflikt do przyjaźni i jak wypada ostateczny test lojalności.

15 min czytania

Uczestnicy i zasady

Policjant, Lenny, przepracował w służbie 17 lat. Przestępca, Ian, spędził trzy lata w więzieniu federalnym za oszustwa i pranie pieniędzy. Ian opowiada, że zaczął kłamać, pożyczać od jednych, żeby oddawać drugim, aż stracił wszystko, a prawdziwym problemem było okłamywanie ludzi co do strat. Z więzienia wyszedł z długiem w wysokości 500 000 dolarów, czyli dokładnie takiej kwoty, jaką może wygrać w tym filmie, co Jimmy podkreśla.

Według Jimmy'ego więzienie jest wiernym odwzorowaniem prawdziwego, z jednym wyjątkiem: poduszkami. Ian mówi, że w prawdziwym więzieniu poduszek nie dają, a materace są tu trochę grubsze. W celi stoi prawdziwa więzienna toaleta, siedzenia są zimne i twarde. Uczestnicy dostają trzy posiłki dziennie, światła gasną codziennie o tej samej porze, a rano są budzeni. Wszystko nagrywa mnóstwo kamer, a ekipa słucha rozmów. Ian i Lenny szybko się zorientowali, że wszystko, co powiedzą na głos, może podsunąć produkcji pomysły.

Pierwsze tarcia: dolne łóżko i chrapanie

Konflikt zaczyna się od razu. Obaj chcą dolnego łóżka. Lenny powołuje się na zasadę szacunku dla starszych, która jego zdaniem obowiązuje w więzieniu, i bierze dolne. Ian pyta, co będzie, jeśli Lenny chrapie, a Lenny przyznaje, że chrapie. Rano Ian narzeka, że „głupi glina chrapał całą noc”. Lenny nie do końca w to wierzy, ale Ian w końcu przenosi materac na podłogę, żeby nie słuchać chrapania.

Obaj różnie znoszą zamknięcie. Ian wygląda, jakby czuł się tu jak w domu, i mówi, że pierwszy posiłek wygląda lepiej niż w prawdziwym więzieniu. Lenny ma trudność z przestawieniem się: przez całą karierę wsadzał ludzi za kraty, a teraz ktoś mówi mu, kiedy ma spać, wstać i jeść. Z nudów rozebrali łóżko i z jego ramy zrobili kosz do koszykówki i drążek do podciągania. Ian mówi, że w czasie pierwszej odsiadki nie dbał o kondycję, więc nadrabia teraz.

Dzień 10: dziedziniec za 50 000 dolarów

Pierwsza oferta to dziedziniec spacerowy z koszem do koszykówki i drążkiem, dostępny przez godzinę dziennie. Jimmy rozdziela uczestników i każdy decyduje w tajemnicy. Jeśli obaj się zgodzą, dziedziniec kosztuje 50 000 dolarów z puli i jest dla obu. Jeśli zgodzi się tylko jeden, pula i tak traci 50 000, ale z dziedzińca do końca filmu korzysta tylko ten, kto się zgodził.

Ian waha się. Mówi, że ma dość bycia w życiu złym facetem i wie, co zrobiłby dobry facet, ale bycie dobrym przez 90 dni „trochę ssie”. Obaj powiedzieli „tak”. Ian tłumaczy, że jego stosunek do pieniędzy bardzo się zmienił: woli wydać część nagrody na wygodniejsze życie, bo jeśli będą sobie wszystkiego odmawiać, mogą nie dotrwać do końca, a lepiej mieć trochę pieniędzy niż wcale. Jimmy przyznaje, że zaskoczyło go, jak bardzo godzina dziennie na zewnątrz sprawiła, że poczuli się zdolni wytrzymać całe 100 dni. Obaj uznali te 50 000 za dobrze wydane.

Dzień 20: kuchnia zamiast dziedzińca

Więzienne jedzenie było słabe. Ian opisuje „klopsik od Naczelnika Jimmy'ego” jako coś w rodzaju rozmrożonego mrożonego burgera z sosem. Lenny przyznaje, że nie wiedział, że tak jedli ludzie, których aresztował.

Jimmy proponuje więc w pełni wyposażoną kuchnię z mięsem i dowolnymi składnikami, w której mogliby gotować sobie śniadania, obiady i kolacje. Warunek: muszą oddać dziedziniec. Tym razem decyzję za obu ma podjąć jeden z nich, a Ian bez wahania oddaje ją Lenny'emu, bo dużo rozmawiają i mu ufa. Lenny wybiera dziedziniec, choć nie wie, czego chciałby Ian. Ian od razu wiedział, że Lenny wybierze dziedziniec. Jimmy dziwi się, bo obaj codziennie narzekali na jedzenie. Następnego dnia mówią, że niczego nie żałują i cieszą się, że nie siedzą zamknięci przez cały dzień.

Pojawia się też tęsknota za domem. Lenny ma żonę i dzieci i mówi, że wygrana dla rodziny to jego główny cel, więc nie może się wycofać, bo wszyscy na niego liczą. Ian opowiada, że w czasie prawdziwej odsiadki przez rok widział ojca tylko raz, przez dwa dni, a brata i matki nie widział wcale. Ograniczeni do godziny na dziedzińcu, obaj stają się niespokojni i wymyślają zabawy, na przykład grę w zbijaka ketchupem.

Dzień 30: jedna biblioteka dla dwóch

Po miesiącu Jimmy otwiera bibliotekę z setkami książek, czasopismami i starym komputerem z Tetrisem i Saperem. Dostęp jest darmowy, ale przez kolejne 70 dni tylko jeden z nich może tam spędzać godzinę dziennie. Książek nie wolno wynosić. Lenny od razu bierze do ręki Biblię i mówi, że to jedyna książka, jakiej potrzebuje. Jimmy daje im dwie godziny na ustalenie, kto dostanie bibliotekę, i mówi, że w jego więzieniu ktoś zawsze musi cierpieć.

Najpierw uznają, że oferty nie można odrzucić, bo jest darmowa. Lenny skłania się ku oddaniu biblioteki Ianowi, bo przy dziedzińcu to Ian się zgodził. Potem jednak wraca do Biblii. Ian tłumaczy, że biblioteka pomoże mu dotrwać do setnego dnia i że bez niej mógłby chcieć zrezygnować. Lenny odpowiada, że dla niego Biblia to nie rozrywka, tylko jedyne, co pozwoli mu przetrwać 70 dni. Ian odbiera to jako zarzut: „czyli dlatego, że nie jestem religijny, to problem”. Lenny zaprzecza. Ian proponuje wtedy, żeby w ogóle zrezygnowali z książek, i rozmowa wraca do punktu wyjścia.

Ostatecznie Lenny oddaje bibliotekę Ianowi. Wyjaśnia, że przy dziedzińcu Ian powiedział „tak” bez wahania i nie przeszkadzała mu strata swojej części, czyli 25 000 dolarów, więc Lenny chciał być wobec niego fair. Ian mówi, że nie spodziewał się tego po policjancie i że się mylił. Od pierwszego dnia przepisuje dla Lenny'ego cytaty z Biblii.

Przemytnik Vic

Już następnego ranka Ian zaczyna testować granice. Wyrywa i przemyca strony z książek, a obrazki wiesza na ścianach celi. Mówi, że nie mógł pozwolić, by Lenny siedział bez Biblii i bez zajęcia, kiedy on sam miał się dobrze. Potem przemyca już całe książki i chowa je wszędzie, także w łazience i pod łóżkiem. Nazywa się „Przemytnikiem Vikiem”. Obaj, jak mówi Jimmy, zachowywali się tak, jakby nikt miał ich nie złapać, mimo że kamery były cały czas skierowane na nich.

Dzień 40: sklep, w którym wszystko kosztuje 10 000 dolarów

Produkcja przeanalizowała rozmowy więźniów i zaopatrzyła sklep w rzeczy, o których mówili. Każdy przedmiot, od tajemniczego pudełka po piłkę, która normalnie kosztuje dolara, kosztuje 10 000 dolarów z ich puli. Po partii kamień-papier-nożyce pierwszy idzie Lenny i kupuje tylko tajemnicze pudełko. Ian, jak to ujmuje Jimmy, wraca do kryminalnych nawyków zakupowych. Wydaje 30 000 dolarów, między innymi na melatoninę, maszynkę do strzyżenia, maskę na oczy dla Lenny'ego i czekoladę Feastables. Przyznaje, że trafił do więzienia za wydawanie zbyt dużych pieniędzy i że nie mógł się oprzeć. Lenny, zaniepokojony, mówi, że gdyby naprawdę potrzebował tych rzeczy, wydałby na nie 10 000.

W tajemniczym pudełku Lenny'ego było 20 000 dolarów, więc jego zakup przyniósł zysk. Zakupy Iana też się przydały. Rysowali kredkami „za 10 000 dolarów”, robili samoloty z papieru za tyle samo, a Lenny ostrzygł Iana. Lenny przyznaje w końcu, że zatyczki do uszu i melatonina od Iana naprawdę pomagają mu się wyspać.

Dzień 50: jedno widzenie i izolatka

Obaj liczyli, że w dniu 50 dostaną kontakt z rodziną albo telefon. Lenny mówi, że wydałby na telefon pieniądze. Jimmy najpierw pokazuje im nagrania: Ian przemycający książki w spodniach, potem wyrzucający je na zewnątrz, a w końcu po prostu wychodzący z nimi z biblioteki. Rodziny obu czekały w więziennym autobusie i miały wejść za darmo, ale przez złamanie zasad rodzinę zobaczy tylko jeden z nich. Będzie to jedyne widzenie aż do końca 100 dni.

Ian oddaje widzenie Lenny'emu. Lenny mówi, że Ian „uhonorował” go tak, jak on wcześniej uhonorował Iana biblioteką. Lenny dodaje jednak przy Jimmym, że kara spotkała ich trochę przez Iana, a Ian odbiera to jako współpracę z glinami. Jimmy każe skonfiskować przemycone rzeczy i ogłasza, że Ian zostanie w izolatce, dopóki rodzina Lenny'ego nie wyjdzie. Lenny może ich trzymać tak długo, jak chce. Zapytany, czy przestanie przemycać książki, Ian odpowiada, że i tak będzie.

Dzieci Lenny'ego wbiegają z okrzykami „Tatuś!”. Mówią, że dziwnie jest widzieć tatę w pomarańczowym zamiast w niebieskim. Lenny mówi, że to doda mu energii do dalszej walki. W tym samym czasie Ian słyszy przez ściany, jak Lenny relaksuje się z rodziną, a on siedzi „zamknięty jak pies”. Z każdą godziną jest coraz bardziej wściekły.

Po wyjściu Ian wymyśla dla Lenny'ego ksywkę „Lenny-Kapuś”. Zarzuca mu, że sprzedał go za książki i powiedział, że pomysł z przemytem był Iana. Lenny odpowiada, że wszystko było na nagraniach, że Ian zgłosił się na ochotnika, i nie przyznaje się do zdrady. Zwraca też uwagę, że schowka pod łóżkiem i tak nie znaleziono. Kłótnia kończy się chłodnym „ty podjąłeś swoje decyzje, ja swoje”.

Kryzys w połowie

Atmosfera się zmienia. Ian nie chce grać w szachy ani w koszykówkę i rozmawiają dużo mniej. Mówi, że jest przybity, chce wrócić do domu i ma dość. Lenny martwi się o niego, a jednocześnie o nagrodę, bo jeśli Ian odejdzie, obaj przegrają.

Oferta na dzień 60 miała ich znów zbliżyć: stary telewizor z magnetowidem, filmy na kasetach i gry planszowe przez godzinę dziennie za 30 000 dolarów. Ian krytykuje wybór filmów i zwraca uwagę, że filmu nie da się obejrzeć w godzinę. Obaj odmawiają. Kiedy sprzęt jest wywożony, Jimmy każe przeszukać Iana i Chandler znajduje coś w jego majtkach. Jimmy komentuje, że Ian chce współczucia, a znowu łamie zasady.

Ian mówi, że czuje się, jakby co dziesięć dni dostawał w kość, że nie ma rodziny ani nawet telefonu i staje się coraz bardziej wybuchowy. Wciąż wraca do tego, jak Lenny go „wystawił”. Lenny z kolei ma dość ciągłego narzekania. Ponieważ największą ofertę Jimmy zaplanował na dzień 80, w dniu 70 nie dał im nic: mieli pogodzić się sami. Tak się nie stało. Ian dalej nazywa Lenny'ego „Kapusiem Więziennym”. Lenny, który wcześniej był najbardziej zdeterminowany, mówi teraz, że nie miałby problemu z wcześniejszym wyjściem, że frustruje go negatywność Iana i że przyjąłby ofertę na mniejszą kwotę. Na pytanie, czy chce odejść, odpowiada: „Tak, wychodzę”. Na 20 dni przed końcem, jak ocenia Jimmy, wszystko było bliskie rozpadu.

Dzień 80: głaz ważący 900 kilogramów

Jimmy stawia przed nimi głaz ważący 900 kilogramów. W środku jest klucz do skrzynki ze 100 000 dolarów. Żeby spróbować, muszą od razu oddać 50 000 dolarów z puli, a potem mają godzinę dziennie przez 10 dni. Bez współpracy nie mają szans. Ian najpierw mówi, że to niewykonalne i przypomina napad w biały dzień, ale obaj ostatecznie się zgadzają.

Pierwsza godzina to tłuczenie bez przerwy i bez efektu. Ian mówi, że chyba właśnie stracili 50 000, i że nienawidzi tu być. Drugiego dnia od razu ruszają do pracy, a Ian zaczyna dopingować Lenny'ego. Czwartego dnia jednak dopinguje go tylko z ławki i Lenny jest wyraźnie zawiedziony. Następnego ranka Ian, jak ocenia Jimmy, zmienia nastawienie: kiedy Lenny opada z sił, przejmuje młot i dłuto. Widać pęknięcia, ale po szóstej godzinie mówią, że postępu nie ma. Ian zapowiada, że jeśli stracą te 50 000, to się podda.

Przełom przychodzi z biblioteki. Ian znajduje książkę o skałach i wyrywa strony o ich zadaniu. Pierwsza wskazówka, użycie dźwigni z obciążeniem ciężarkami, nie działa, bo głaz jest za ciężki. Dwa dni przed końcem Ian wraca do książki i znajduje ilustrację, z której wynika, że trzeba uderzać dłutem w słaby punkt skały. Głaz zaczyna pękać, ale dziewiąta godzina się kończy, zanim dochodzą do klucza. Przed ostatnim dniem oceniają szanse na 50 na 50.

W ostatniej godzinie zdejmują grubą płytę i dochodzą do betonu, w którym zatopiono klucz. Odliczanie trwa: 30, 15, 10 minut. W końcu wydobywają klucz i wygrywają 100 000 dolarów. Świętują okrzykiem „glina i przestępca, na zawsze”.

Dzień 91: urodziny i komputer z biblioteki

W dniu 90 Jimmy nie daje im nic, zapowiada tylko, że w dniu 99 czeka ich coś wyjątkowo brutalnego, i podkreśla, że Ian przez cały film pozostał wierny swojej przestępczej naturze. Dzień 91 to urodziny Iana, już trzecie spędzone w więzieniu. Lenny przygotował mu niespodziankę i Ian mówi, że przynajmniej ma fajnego współlokatora.

Ostatnie dni ciągną się, a oni nie mają już co robić. Lenny podsuwa pomysł, żeby wynieść z biblioteki komputer. Ian rano przeprowadza „Operację komputer”, a potem wynoszą też coś do siedzenia przed nim. Biorą również dodatkowy czas na dziedzińcu. Jimmy mówi, że nie może ich winić, bo to jedyne więzienie, w którym łamanie zasad nie przedłuża wyroku, i że z karą poczeka do dnia 99. Uważa za poetyckie, że to kradzież zbliżyła policjanta i przestępcę. Ian cieszy się, że Lenny „przechodzi na ciemną stronę”. Lenny mówi, że przywykł do tego, że cieszy się, iż jako policjant mógł zrozumieć, jak to jest być po drugiej stronie krat, i że niczego nie żałuje.

Dzień 99: czerwony przycisk

Obaj zapewniają, że po wyjściu zostaną przyjaciółmi. Wtedy Jimmy ogłasza ostatnią próbę. Na 24 godziny trafiają do dwóch osobnych izolatek. W każdej jest przycisk. Ten, kto naciśnie go przed upływem czasu, od razu wychodzi i zabiera całą pulę, 480 000 dolarów, a drugi zostaje z niczym. Żaden nie dowie się, co zrobił drugi, dopóki czas nie minie.

Jimmy próbuje każdego zasiać wątpliwości. Lenny'emu przypomina, że Ian kradł książki i filmy, więc może lepiej nacisnąć pierwszy. Ianowi przypomina, że ten po widzeniu długo narzekał na izolatkę i mówił, że nikt mu nie zapłaci, żeby tam wrócił, a teraz Jimmy płaci mu 480 000 dolarów, żeby wyszedł. Ian przyznaje, że oferta jest bardzo kusząca i że jego zdaniem Lenny naciśnie, więc on wolałby zrobić to pierwszy. Dla Iana to druga izolatka, a ciasne, zamknięte przestrzenie go przerażają. Licznik czasu zakrywa workiem na śmieci, bo sam jego widok go stresuje.

Obaj otwarcie rozważają zdradę. Ian liczy, że jednym kliknięciem mógłby spłacić 500 000 dolarów długu i „naprawić całą przeszłość”. Z każdą godziną czuje, że bardziej zasługuje na pieniądze: nie miał odwiedzin, nie widział rodziny i spędził w izolatce dwa razy więcej czasu niż Lenny. Lenny myśli o edukacji dzieci, nowym samochodzie dla siebie i żony, może nawet o domu. Zastanawia się, czy może zaufać człowiekowi, który siedział za oszustwa, i mówi, że jeśli Ian nie wytrzyma 24 godzin, będzie to znaczyło, że wciąż ma przestępcze nawyki. Jimmy zauważa, że przeszli razem tyle, że wydaje się, że nigdy się nie zdradzą, ale jako ktoś, kto spędził dużo czasu w izolatce, wie, że samotność potrafi zmienić myślenie, i przewiduje, że ktoś naciśnie.

Finał

Po 24 godzinach obaj mają wyjść na środek, za czarne kurtyny dzielące więzienie. Jeśli staną tam obaj, dzielą się nagrodą po równo. Jeśli tylko jeden, to drugi spędził 100 dni w więzieniu za darmo. Kurtyny opadają i obaj stoją na środku. Nikt nie nacisnął przycisku. Każdy dostaje 240 000 dolarów, a do więzienia wchodzą ich rodziny, żeby świętować. Jimmy żegna ich życzeniem, by nigdy więcej nie trafili do więzienia.