Sześciu byłych na jednej wyspie: kto zdobędzie zaufanie Ashley i jej udział w 250 tysiącach dolarów

Otwórz w YouTube ↗
Przegląd

Materiał to eksperyment w formie reality show. Ashley z Fort Lauderdale na Florydzie trafia na tropikalną wyspę z sześcioma swoimi byłymi partnerami. Mężczyźni nie walczą tu o przetrwanie, tylko o jej zaufanie. Kto zostanie z nią do końca, zdecyduje, czy podzielić się nagrodą, czy zabrać całą pulę. Przez 30 dni widz obserwuje, jak byli próbują ją sobie zjednać, a Ashley szuka odpowiedzi na pytanie, na którym opiera się cały format: komu naprawdę może powierzyć pieniądze.

17 min czytania

Zasady: miłość, zaufanie i młot

Gdy Ashley zdejmuje opaskę z oczu, prowadzący przedstawia jej sześciu byłych. Ostatni, który „znów ją sobie zjedna”, wygra 250 tysięcy dolarów. Uczestnicy mają na wyspie wszystko, czego potrzebują. Prowadzący podkreśla, że wyzwanie nie polega na wytrwałości, tylko na zdobyciu sympatii Ashley i pozostaniu w grze do końca.

Co pięć dni Ashley odsyła jednego z mężczyzn do domu. Robi to symbolicznie: stoi za młotem, a byli stoją za „sercami”, i rozbija serce osoby, która odpada. Odpadający nie dostaje nic. Ostatni pozostały ma podjąć decyzję, czy podzielić się pieniędzmi z Ashley, czy ukraść wszystko. Przez całe 30 dni Ashley nie musi „kiwnąć palcem”, bo obsługą obozu zajmują się mężczyźni.

Już na starcie widać, że relacje są różne. Jeden z byłych zauważa, że zapraszał Ashley na urodziny, a ona nie przyszła, bo „była zajęta”, podczas gdy u innych była. Ashley mówi, że przyjechała się zabawić. Z Mitchellem łączy ją uczucie, z kilkoma innymi zamierza flirtować, a z resztą po prostu się przyjaźni. Zastrzega, że nie chodzi o to, że nie ufa ludziom, ale zaufanie trzeba będzie sobie wypracować.

Pierwsze dni: drobne gesty i różne strategie

Byli od początku rywalizują o względy Ashley. Rozwieszają jej hamak, przynoszą zimną wodę i zapewniają, że „niedźwiedź najpierw zmierzy się ze mną”. Danny zbiera pochwały za pracę przy obozie: Ashley chwali go za chłodne miejsce w cieniu, a narrator nazywa Danny'ego i Mitchella „królami obozu”. Jeden uczestnik daje jej muszelkę, żeby nigdy go nie zapomniała, a Danny robi jej naturalne kolczyki, otwarcie przyznając, że ma to zwiększyć jego szanse.

Nie wszyscy wybierają uległość. Jeden z byłych gra trudnego do zdobycia i rzuca, że Ashley jest dla niego „za stara”. Narrator komentuje, że to chyba nie była dobra strategia. Inny mówi wprost, że z Ashley się przyjaźni, ale przyjechał wygrać, bo „to biznes”.

Ashley przyznaje, że wybór będzie trudny. Kluczowe staje się dla niej pytanie, kto mógłby zabrać pieniądze. Wskazuje trochę na Mitchella, choć nie chce bawić się jego uczuciami. Sam Mitchell mówi przed kamerą, że Ashley mu nie ufa, bo „wie, jak działa jego mózg”. Dodaje, że jeśli zajdzie tak daleko, pewnie ukradnie pieniądze, bo chce mieć szansę na całe 250 tysięcy.

Pierwsza eliminacja: Jake

Pod koniec czwartego dnia Ashley mówi, że chyba już zdecydowała. Przy pierwszej ceremonii prowadzący wspomina jej sympatię do Mitchella, a ona odpowiada, że trochę z nim flirtuje, ale resztę też uwielbia. Pytana, komu nie ufa, wskazuje Jake'a. Ten reaguje wiwatami, za co prowadzący go upomina. Ashley rozbija serce Jake'a i zostaje pięciu mężczyzn.

Żeby ułatwić sobie kolejne decyzje, Ashley urządza rywalizacje: wyścig, rozpalanie ognia i konkurs talentów. Mówi, że wyścig pomoże jej zdecydować, choć żartuje też, że może po prostu chce popatrzeć na „spoconych przystojniaków”. Przy rozpalaniu ognia pada uwaga, że Mitchell „chyba będzie musiał zostać i o nią zadbać”.

Napięcia przy owsiance i dwuznaczna relacja z Mitchellem

Codzienność przynosi pierwsze zgrzyty. Przy śniadaniu jeden z byłych rzuca, że to kobieta powinna gotować. Ashley chwali owsiankę, ale dodaje, że z masłem orzechowym byłaby lepsza, co kończy się wymianą zdań: „nic, co robię, nie jest wystarczająco dobre dla panienki Ashley”.

Najwięcej emocji budzi relacja z Mitchellem. Jeden z uczestników mówi, że wydaje się ona jednocześnie prawdziwa i fałszywa. Między Ashley a Mitchellem dochodzi do wzruszającej rozmowy i oboje mówią, że cieszą się, że tu są. Ashley przyznaje jednak przed kamerą, że Mitchell wie, że ma do niego słabość. Chciałaby mu zaufać, ale jej zdaniem po powrocie do domu tygodniami nie będą rozmawiać, a wszystko zależy od jego nastroju. Dodaje, że im dłużej jest na wyspie, tym większy dystans czuje do prawdziwego świata.

Wyspa Wyzwań i noc z Gary'm

Dziewiątego dnia uczestnicy płyną łodzią na „Wyspę Wyzwań”. Zwycięzca konkursu spędzi z Ashley 24 godziny w specjalnym miejscu z łóżkiem, masażem i trzydaniową kolacją. Pozostali nie będą mogli z nią porozmawiać przed eliminacją, więc wygrana może w praktyce dać immunitet. Zadanie polega na wykopaniu klucza z piasku, otwarciu nim młota, rozbiciu kamienia i wepchnięciu beczki po rampie.

Gary szybko znajduje klucz i, jak mówi narrator, idzie przez wyzwanie „jak burza”, śmiejąc się przez cały czas. Logan go goni, ale nie zdąży. Derrick i Mitch długo nie mogą znaleźć kluczy, co organizator nazywa niewiarygodnym, bo miejsca zakopania były oznaczone. Gary wygrywa.

Podczas wspólnej nocy wraca temat z początku. Ashley mówi, że kiedyś coś ich łączyło, ale „rozeszło się po kościach”, gdy zaczęła spotykać się z kimś innym. Gary odpowiada, że ludzie są zajęci, więc nie wziął do siebie tego, że nie przyszła na urodziny. W tym czasie w obozie rośnie stres. Jeden z mężczyzn mówi drugiemu, że ten jest bezpieczny, a odpadnie Danny, Logan albo on sam, i szacuje swoje szanse na 50%.

Zaskakująca eliminacja Mitchella

Dziesiątego dnia Ashley zapowiada, że musi eliminować uczestników „bez sentymentów”. Przy młocie najpierw robi zmyłkę, a potem rozbija serce Mitchella, któremu mówi, że pora, by wrócił do pracy. Mitchell zostawia pozostałym tajemniczą radę: „liczcie dla mnie gwiazdy, połączcie kropki”.

Po ceremonii Ashley tłumaczy, że nie chciała mieszać uczuć z grą i przede wszystkim myśli o tym, kto naprawdę podzieli się z nią pieniędzmi. Jeden z mężczyzn uznaje to za mądrą decyzję.

Nadgorliwość, nuda i kłótnia przy kolacji

Po odejściu Mitchella mężczyźni czują, że muszą zrobić coś wyjątkowego. Budują chodnik łączący chatkę z sypialniami, ale narrator zauważa, że „chyba za bardzo ich poniosło”. Ashley mówi, że zapomnieli, że ona tu jest i po co sami przyjechali. Jest znudzona i ma ochotę „pozbyć się wszystkich”.

Gdy budowa nie przynosi efektu, przygotowują kolację z owoców morza, a Logan łowi przy dopingu reszty. Przy kolacji znów dochodzi do spięcia. Ashley pyta, czy to wszystko, co złowili, a w odpowiedzi słyszy, że „zawsze narzeka”, w każdej sytuacji. Zaraz potem w materiale pada żart, że w tym miejscu MrBeast powie: „wtedy Danny wrócił do domu”.

Danny ma przed sobą jeszcze kilka dni do eliminacji. Dodatkowo lekceważąco wypowiada się o Harrym Potterze, którego Ashley uwielbia, i sam stwierdza, że odpadnie 15. dnia „za sam ten komentarz”. Pozostali tłumaczą mu, że zaufanie buduje się długo, a traci w sekundę. Ashley mówi mu wprost, że nie wie, czy mu na niej zależy. Jej zdaniem Derrick i Gary rzuciliby wszystko, gdyby potrzebowała pomocy, a on nie. Danny odpowiada, że chce być jej przyjacielem, przeprasza i obiecuje bardziej się starać. Przed kamerą dodaje jednak, że może to właśnie sprawi, że ukradnie jej pieniądze.

Układanka serca: Danny się ratuje, Logan odpada

Piętnastego dnia organizator daje szansę, o której Danny nie wiedział. Mężczyźni muszą daleko wypłynąć po elementy układanki, z której należy złożyć „złamane serce Ashley”. Kto ułoży je pierwszy, będzie bezpieczny i Ashley nie będzie mogła go odesłać.

Danny biegnie, „jakby od tego zależało jego życie w grze”. Według narratora potrzebuje kolejnych pięciu dni, żeby przekonać Ashley. Zawodnicy szybko się męczą. Danny przechytrza rywali: oni odpoczywają w wodzie, a on odpoczywa, układając już zebrane elementy. Ashley przyznaje, że tego nie przewidziała i nie wie, co zrobi, jeśli Danny wygra. Gary przejmuje tę strategię, Logan jako pierwszy zbiera wszystkie elementy, a Derrick bierze zły kolor, a potem układa serce do góry nogami. Organizator zauważa, że sama układanka jest łatwa, tylko pływanie wszystkich wykończyło. Wygrywa Danny.

Na ceremonii Ashley ocenia, że Danny zasłużył na zwycięstwo, ale żartuje, że kolejne pięć dni będą pewnie jego ostatnimi. Pada pytanie, czy Logan może odpaść przez bliskość z Dannym, skoro są przyjaciółmi. Ashley przyznaje, że to możliwe, i ostatecznie eliminuje Logana.

Kryzys w obozie i powrót humoru

Po odejściu Logana morale w obozie wyraźnie spada. Ashley tęskni za nim i czuje, że podjęła złą decyzję. Danny desperacko próbuje się jej przypodobać, ale według narratora tylko pogarsza sprawę, na przykład stwierdzeniem, że mózgi kobiet są nieskończenie bardziej skomplikowane od Minecrafta. Ashley mówi, że musi się od niego na moment odsunąć. Ktoś zapewnia ją, że jest sercem obozu, a pozostali uznają, że nie wytrzyma z Dannym do 25. dnia.

Siedemnastego dnia Ashley odcina się od wszystkich. Derrick i Gary dają jej przestrzeń, o którą prosiła. Danny wykorzystuje tę sytuację: przynosi jej figurkę „małego Logana”, a Ashley płacze, że jest jej źle. Danny mówi potem, że zrobili duży postęp w relacji. Kiedy humor Ashley wraca, poprawia się atmosfera w obozie. Ashley prowadzi żartobliwą jogę, w której każe „wdychać miłość i oddanie” dla niej, a „wydychać toksyczność i łgarstwo”. Danny odpowiada, że „wciąż wydycha”.

Rozrywkowy Danny kontra wycofany Derrick

Narrator zwraca uwagę na kontrast między rozrywkowym Dannym a Garym i Derrickiem, którzy „żyją w swoim świecie”. Derrick tłumaczy, że czasem musi się wycofać, pobyć w ciszy i wszystko przeanalizować, żeby zbudować strategię na zdobycie 250 tysięcy. Nie mówi tego jednak Ashley, która martwi się o niego i widzi tylko, że chodzi w kółko.

Danny otwarcie opisuje swoją taktykę. Mówi, że gra w „mentalne gierki” ze wszystkimi. Ciągle rozśmiesza Ashley, a ponieważ świetnie się przy nim bawi, pozostali wypadają na jego tle gorzej. Przez to Ashley zaczyna się zastanawiać, czy chcą tu być i czy są jej przyjaciółmi. Ashley rzeczywiście mówi, że rozważa zostawienie go „dla rozrywki”, bo ma wrażenie, że reszta się nie stara. Danny podsuwa jej wybór: woli się nudzić czy dobrze bawić? Pyta też, czy woli wiedzieć, że ktoś się z nią podzieli, czy bać się, że ją okradnie. Derrick ze swojej strony mówi, że jest ktoś, komu nie powierzyłby nawet dolara, a co dopiero 250 tysięcy, i wskazuje Danny'ego.

Wyzwanie na platformach i ukryte 50 tysięcy

Dwudziestego dnia odbywa się wyzwanie, w którym po raz pierwszy startuje też Ashley. Każdy stoi na pływającej platformie, a kto spadnie ostatni, podejmie decyzję mogącą mu pomóc w całej grze. Derrick spada po 35 sekundach. Pozostali, jak przyznaje organizator, wytrzymują dłużej, niż się spodziewał: mija 20 minut, potem godzina. Po 90 minutach uczestnicy zgadzają się, żeby łódź pływała wokół nich i robiła fale. Spada Gary, potem Ashley, i wygrywa Danny.

W skrzyni czeka 50 tysięcy dolarów. Danny może je zatrzymać albo dodać do głównej nagrody, co pomogłoby mu zdobyć zaufanie Ashley. Organizator zastrzega, że Ashley mogłaby przyjąć powiększoną pulę i mimo to go wyeliminować. Jeśli Danny zatrzyma pieniądze, nie musi nikomu o tym mówić. Danny zatrzymuje je i ukrywa, bo boi się, że pozostali chcieliby go za to wyeliminować. Na ceremonii odmawia ujawnienia, jakie miał opcje. Twierdzi, że jego decyzja nie zmieniła niczyich szans, a na pytanie Ashley odpowiada, że może powie przy kolejnej eliminacji.

Eliminacja Gary'ego

Przed decyzją Gary dziękuje za tę możliwość i nazywa grę wyzwaniem fizycznym i psychicznym. Derrick mówi, że od ostatniej eliminacji najbardziej cieszy go rosnące wzajemne zrozumienie: były wzloty i upadki, ale teraz wie, na czym stoją i czego potrzebuje ich relacja.

Ashley najpierw zwraca się do Danny'ego. Mówi, że jest irytujący, ale nikt jej tak nie rozbawił, przez niego czas płynął szybko, a jego wygrane są „wisienką na torcie”, więc zostawia go „z samolubnych pobudek”. Potem porównuje pozostałych dwóch. Derrickowi oba wyzwania poszły źle, a Gary od początku był skupiony i zmotywowany. Mimo to rozbija serce Gary'ego, mówiąc, że nie mógł tego lepiej rozegrać, ale Derrickowi ufa bardziej. Gary żegna się spokojnie i nazywa pobyt wyjątkowym doświadczeniem.

Ostatnie dni: tabliczki, kamerka i szantaż emocjonalny

Przed finałową eliminacją Danny mówi, że wie, iż do wygranej musi jak najczęściej rozśmieszać Ashley. Ona sama przyznaje, że Danny jej nie szanuje, ale ją bawi. Derrick świadomie pozwala im rozmawiać, licząc, że Danny narobi sobie kłopotów. Według narratora ten plan szybko popłaca: gdy Danny próbuje czegoś Ashley nauczyć, ona mówi, że czuje się traktowana jak idiotka. Dwudziestego drugiego dnia dochodzi do kolejnej kłótni.

Derrick podkreśla, że rzucił pracę, by tu przyjechać, więc te pieniądze są dla niego naprawdę ważne. Przygotowuje dla Ashley pokazową tabliczkę z kwotą 125 tysięcy i napisem „konto bankowe Ashley Nicole Moore” oraz miniaturową kamerkę. Mówi, że w dzień rozmawia z nią strategicznie, a wieczorami rozkręca luźniejsze rozmowy.

Danny według narratora jest „gotów na wszystko”. Sam mówi, że może „gaslighting to droga do wygranej”, choć dodaje, że nie wie. Przeprasza Ashley za to, że był wobec niej agresywny, i tłumaczy, że widzi w niej potencjał, a takim ludziom „dokręca śrubę”. Opowiada też, że jego zdaniem jego mama ma Alzheimera i że chce wiele dla niej zrobić. Narrator nazywa to wykorzystywaniem empatii Ashley i szantażem emocjonalnym, który, co zaskakujące, zdaje się działać. Ashley zgadza się potrzymać go za rękę. Derrick przyznaje, że jego położenie nie wygląda dobrze, ale ma jeszcze jeden argument: mówi Ashley, że nie wytrzymałby, gdyby wyjechała z niczym.

Ashley streszcza swój dylemat tak: Derrick może nie jest dobrym graczem, ale zawsze był dobrym i lojalnym przyjacielem. Danny'ego uwielbia, ale uważa go za jedną z najbardziej samolubnych osób, jakie zna. Mimo to go kocha i uważa za zabawnego.

Dzień 25: skarb, przemowy i wybór

Przed decyzją Ashley Danny ocenia jej szanse na wyjazd z niczym na 50%. Organizator daje uczestnikom mapę skarbów: jeśli w ciągu godziny znajdą ukryte na plaży 50 tysięcy, zostaną one dodane do nagrody. Poszukiwania zostają przedstawione jako sponsorowany segment powiązany z filmem kinowym. Wspólnie odnajdują skrzynię i pula rośnie do 300 tysięcy dolarów.

W ostatnich przemowach Derrick mówi, że bycie przyjacielem Ashley było najlepszą częścią wyzwania i że przez 25 dni mógł obserwować jej dobre, troskliwe serce. Kocha ją bez względu na wszystko. Danny dziękuje za „emocjonalne tornado”, przez które razem przeszli. Mówi, że Ashley zasługuje na połowę pieniędzy niezależnie od wyboru, a jeśli wybierze dobrze, może zarobić dodatkowo. Nie chce wyjaśnić, co ma na myśli.

Ashley mówi Danny'emu, że nikt jej tak nie rozśmieszał i nikt jej tak nie wkurzał. Derrickowi mówi, że gdyby nie poznała go cztery lata temu, pewnie by tu nie stała, bo zawsze o nią dbał i ją chronił. Dla niej wszystko sprowadza się do szacunku, a Danny'emu, mimo całego wspólnego czasu, nie umie zaufać. Rozbija jego serce.

Danny mówi, że czuł, że to nadchodzi, i dopiero teraz ujawnia, że wziął 50 tysięcy z wyzwania na platformach. Zrobił to, bo przeczuwał, że Ashley wybierze Derricka. Ashley reaguje wdzięcznością: spędził na wyspie 25 dni, więc powinien coś z tego mieć. Danny wyjeżdża z 50 tysiącami i mówi, że nie jest zły, tylko się cieszy.

Ostatni zwrot: decyzja Derricka

Gdy Ashley i Derrick świętują perspektywę 150 tysięcy na osobę, organizator ogłasza ostatni zwrot. Teraz to Ashley staje za podium jako „serce”, a młot dostaje Derrick. Jeśli rozbije jej serce w ciągu pięciu dni, zatrzyma całe 300 tysięcy. Jeśli nie, oboje dostaną po 150 tysięcy. Derrick zastanawia się przed kamerą, czy rodzina wybaczy mu, jeśli wyjedzie „tylko” ze 150 tysiącami, i czy to zrozumie.

Następnego dnia, po ciężkiej nocy, Derrick podchodzi z młotem bardzo blisko serca. Ashley prosi, żeby nawet dla żartu nie podchodził tak blisko. Derrick mówi, że widzi te pieniądze na żywo, że nigdy więcej nie dostanie takiej okazji i że „tego chciałaby jego rodzina”. Zapewnia też Ashley, że kocha ją z głębi serca i że chyba zrozumiałaby jego decyzję. Na koniec zwraca się do organizatora: „Ale, Jimmy… nie rozbiję jej serca”.

Derrick wrzuca młot do ognia i oboje otrzymują po 150 tysięcy dolarów. Organizator mówi, że wszyscy cieszą się, że Derrick nie ukradł pieniędzy, i kończy uwagą, że ma nadzieję, iż widzowie cieszą się, że Ashley w końcu wygrała.