Wyświetlenia zamienione w posiłki: MrBeast o szkołach w Kenii i Ghanie oraz ratowaniu żywności w USA
MrBeast ミスタービーストFilm opiera się na prostej obietnicy: każde obejrzenie generuje pieniądze, które przeznaczane są na jedzenie dla potrzebujących. MrBeast przekonuje, że im więcej osób obejrzy materiał, tym więcej ludzi zostanie nakarmionych. Pokazuje też, że pieniądze z wyświetleń idą nie tylko na same posiłki, ale także na ziemię uprawną, kuchnie, wyżywienie w szkołach i działania przeciw pracy dzieci. Materiał ma trzy części: Kenię, Ghanę i Stany Zjednoczone. W każdej z nich problem głodu wygląda inaczej.
Jak według filmu działa mechanizm „oglądasz, więc karmisz”
Na początku MrBeast wyjaśnia, że każde obejrzenie, także to oglądane właśnie przez widza, przynosi pieniądze. Wraz ze wzrostem oglądalności rośnie suma, która ma nakarmić „ogromną liczbę ludzi”. Na otwarcie pada informacja, że ekipa właśnie nakarmiła 1500 osób. Zaraz potem MrBeast zaznacza, że posiłki to nie wszystko, co ten film ma sfinansować. Pieniądze mają też pomóc w zakupie ziemi uprawnej, budowie dużych kuchni, zaopatrzeniu szkół w jedzenie dla uczniów i ratowaniu dzieci przed pracą.
Kenia: szkoła, do której przyszło więcej uczniów
Pierwszy przykład to szkoła w Kenii. Według filmu po uruchomieniu programu żywieniowego frekwencja „poszybowała w górę”. Kolejnym krokiem było więc ulepszenie sal lekcyjnych. Ławek było tak mało, że część uczniów siedziała na ziemi, a przy jednej ławce siedziało po czworo dzieci. Nauczyciel potwierdza, że ławka jest przeznaczona dla dwojga. Ekipa przywozi nowe ławki dla wszystkich. MrBeast podkreśla, że mimo napływu nowych uczniów każdy ma teraz gdzie usiąść.
Ktoś z ekipy komentuje, że ta sytuacja pokazuje, jak wiele rzeczy „bierzemy za pewnik w Ameryce i Europie”. Coś tak prostego jak ławka, dzięki której dzieci nie muszą siedzieć na kamieniach, według niego „zrobiło im cały tydzień”.
Dotychczasowe miejsce do gotowania MrBeast nazywa „kuchnią” w cudzysłowie. Jego zdaniem nie da się w nim przygotowywać jedzenia dla dzieci każdego dnia szkolnego, dlatego zbudowano nową kuchnię. Przy szkole wykopano też studnię ze zbiornikiem na wodę oraz założono szklarnię i farmę. MrBeast mówi, że szkoła dostaje „wszystko, czego potrzebuje”.
Farma Justice'a i rola traktora
Ze względu na uczniów napływających z sąsiednich szkół ekipa współpracuje z dużymi farmami. Jedną z nich, nazwaną w filmie farmą Oleleshwa, prowadzi Justice. Gospodarstwo ma dwie części. Plony z pierwszej trafiają bezpośrednio do szkół. Na drugiej uprawia się warzywa na sprzedaż okolicznym społecznościom, co pomaga utrzymać organizację non-profit.
Według filmu farmy te opierają się na pracy ręcznej, która nie jest dość wydajna, by wyprodukować potrzebną ilość jedzenia. Ekipa przywozi więc nowy traktor. MrBeast mówi, że praca, która wcześniej zajmowała 45 minut, zajmie teraz 45 sekund. Wyjaśnia też, dlaczego traktor jest „ważniejszy, niż może się wydawać”: pieniądze z wyświetleń nie sprawiają, że jedzenie „magicznie pojawia się z powietrza”. Żywność trzeba gdzieś wyprodukować, a w tym przypadku pochodzi ona z plonów tej farmy.
Ciężarówka i 100 000 posiłków
Żeby jedzenie trafiło do jak największej liczby osób, szkoła dostaje nową ciężarówkę. MrBeast prosi, by używano jej do karmienia całej społeczności. Szkoła ma nią rozwozić nadwyżki posiłków rodzinom w okolicy. W środku ciężarówki jest jedzenie na ponad 100 000 posiłków. Wdzięczna społeczność podarowała MrBeastowi kozę. Pada też zapowiedź, że do końca filmu, dzięki wyświetleniom, ekipa rozda milion posiłków.
Ghana: kapusta, kakao i praca dzieci
W Ghanie, jak mówi MrBeast, sfinansowano kolejną kuchnię, zbiornik na wodę i nową farmę dla lokalnej szkoły. Kapusta sadzona na oczach widzów ma według filmu dojrzeć po około dwóch i pół miesiąca. Rozmówca mówi, że sama ta niewielka farma kapusty wystarczy do wykarmienia uczniów.
MrBeast zaznacza jednak, że miliony innych gospodarstw w Ghanie „nie mają tak pozytywnej historii”. Okolica jest rolnicza i większość rodziców pracuje na plantacjach kakao. Dzieci również tam pracują i, jak mówi rozmówca, odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu dochodu rodziny. Czworo na pięcioro uczniów pracowało na plantacji kakao, zanim zapisało się do szkoły. Rozmówca potwierdza, że teraz zdobywają wykształcenie dzięki darmowemu posiłkowi. Szkolne jedzenie, jak mówi, zwiększa frekwencję, przyciąga dzieci do szkoły i sprawia, że w niej zostają.
Zwierzęta zamiast pracy dzieci
Ekipa szuka też innego sposobu, by dzieci zostawały w szkole. Kupiono kilkadziesiąt par zwierząt, w tym krowy i kozy, dla rodzin. Według filmu dzięki nim rodziny będą mogły posłać dzieci do szkoły zamiast wysyłać je do pracy na farmach. Dla części dzieci następny dzień ma być pierwszym dniem w szkole.
W tej części jest też komiczny moment. Do pomocy przy zwierzętach MrBeast zaprasza Tareqa, co nazywa „błędem”. Tareq ma wyprowadzić dziesięć kóz naraz, a kozy uciekają. MrBeast żartobliwie „zwalnia” Tareqa. Potem dzieci próbują czekolady, a ekipa pokazuje im drona.
Ghańską część zamyka liczba podana w filmie: 45% dzieci mieszkających w gospodarstwach uprawiających kakao w Ghanie pracuje nielegalnie. MrBeast mówi, że Feastables współpracuje z rolnikami przy wdrażaniu systemów monitorowania i eliminowania pracy dzieci, by zabrać je z pracy i posłać do szkoły. Przedstawicielka szkoły mówi, że modlili się o program żywieniowy dla uczniów. Ma nadzieję, że będzie trwał wiele lat, „na zawsze”.
USA: problemem nie jest brak jedzenia, lecz jego marnowanie
W Stanach Zjednoczonych walka z głodem wymaga według MrBeasta „zupełnie innego podejścia”. Ameryka produkuje tyle jedzenia, że prawie 40% trafia do śmieci. Gdyby udało się uratować choćby 10%, MrBeast uważa, że „teoretycznie” można by zakończyć głód w USA.
Przykładem jest hurtowy rynek owoców i warzyw w Filadelfii, opisany jako jedno z największych targowisk spożywczych w Ameryce. Według filmu co roku nawet 4,5 miliona kilogramów niesprzedanej żywności grozi tam zmarnowanie. Tym zajmuje się Evan i jego organizacja non-profit Sharing Excess. Logika jest prosta: jeśli sprzedawca nie ma gdzie sprzedać towaru, najłatwiej go wyrzucić. Za przykład służą ziemniaki, które mają jeszcze miesiąc przydatności, ale handlarz już ich nie chce. Evan zgadza się, że oczywistym rozwiązaniem jest oddanie ich ludziom, którzy głodują. Według filmu Sharing Excess zbiera w ten sposób miliony kilogramów żywności.
Sortowanie: celowo proste zasady
Ekipa pokazuje, jak wygląda sortowanie. Produkt w dobrym stanie trafia do skrzynki z dobrą żywnością, a ten, który „nie wygląda za dobrze”, do kosza. MrBeast pyta, czy to wszystko. Evan potwierdza i wyjaśnia, że gdyby proces był skomplikowany, nikt by tego nie robił. Przy okazji ekipa żartuje z małej i „zakręconej” papryki Tareqa.
Według Evana dostępnej żywności jest więcej, niż organizacja jest w stanie odebrać. Na zdjęciach widać jedzenie przekazane z jednego tylko budynku, a na zewnątrz jest go jeszcze więcej. Brakuje ciężarówek. Film twierdzi, że ten i podobne rynki mają tyle jedzenia, że Sharing Excess nie zdąży rozdać wszystkiego, zanim się zepsuje. Z jedną dodatkową ciężarówką organizacja mogłaby według filmu ratować ponad trzy miliony kilogramów żywności rocznie. Evan dostaje więc nową ciężarówkę. MrBeast dodaje, że wyświetlenia pozwolą przekazać Sharing Excess więcej pieniędzy, by mogli ją napełniać jedzeniem przez wiele lat.
Jeden dzień z dodatkowymi zasobami
Następnie ekipa pokazuje, co można zrobić w jeden dzień. Najpierw zaopatruje kuchnię Double Trellis Food, gdzie codziennie gotuje się wykwintne posiłki dla potrzebujących. MrBeast podkreśla, że wszystko, co tam widać, miało trafić do kosza. Te posiłki nakarmiły 600 osób. W ciężarówce zostały jednak jeszcze tysiące kilogramów świeżych warzyw. Trafiły do społecznych lodówek, zostały rozdane bezpośrednio ludziom na ulicy, a ekipa zorganizowała też rozdawanie żywności w Karolinie Północnej, gdzie setki osób potrzebowały zdrowych posiłków.
Rola DoorDash i bluza
W tym miejscu film mówi o partnerze, DoorDash. Według filmu oglądanie pomaga nakarmić osobę w potrzebie, a zakup limitowanej bluzy dostępnej w DashMarts na DoorDash pomoże przekazać sto posiłków. Pada też informacja, że DoorDash w ramach Project DASH w ciągu kilku lat pomógł dostarczyć ponad sto milionów posiłków z jedzenia, które miało trafić do śmieci. Przy okazji ekipa żartuje, że Evan woli swoją bluzę Sharing Excess niż tę od DoorDash.
Dwa czeki i otwarta suma
Po akcji Evan dostaje dwa czeki. Pierwszy opiewa na 600 000 posiłków. MrBeast wyjaśnia, że ma on pomóc dobić do zapowiedzianego miliona i że Sharing Excess ma zrealizować 600 000 z nich. Evan odpowiada: „Damy radę”.
Drugi czek jest pusty. MrBeast przyznaje, że nie wie jeszcze, jaka będzie jego kwota, bo zależy ona od tego, ile osób obejrzy film. Zapowiada, że będzie ją uzupełniał w miarę wzrostu oglądalności.
Tony Robbins i przelicznik wyświetleń na posiłki
Na koniec MrBeast mówi, że finansowanie wsparł nie tylko DoorDash, ale także Tony Robbins. W nagranej wiadomości Robbins mówi widzom, że każde wyświetlenie to więcej posiłków. Zobowiązuje się przekazać 10 milionów posiłków, dopasowując wpłaty każdego, kto zechce się przyłączyć, i prosi o udostępnianie filmu. Film kończy się konkretnym przelicznikiem: według MrBeasta, dzięki Robbinsowi i DoorDash, każde 20 wyświetleń to jeden posiłek. Ostateczna kwota na pustym czeku pozostaje otwarta i, jak mówi MrBeast, „zależy od was”.
Za każdym razem, gdy ktoś ogląda ten film, pomaga nakarmić potrzebującego. A że mamy dużo wyświetleń, przyprowadziłem dużo ludzi!
– Proszę bardzo. – Dzięki, przyjacielu. – Nie ma sprawy.
Jeśli zastanawiasz się, jak to działa, za każdym razem, gdy ktoś obejrzy ten film, w tym ty teraz, generowane są pieniądze. A gdy ten film się rozrasta, ta rosnąca suma pieniędzy nakarmi ogromną liczbę ludzi.
– Wszyscy jedzą. – Ale to nie wszystko, co ten film zrobi. MrBeast!
Twoje oglądanie tego filmu pomoże w zakupie ziemi uprawnej, budowie wielkich kuchni, zaopatrzeniu szkół w jedzenie dla uczniów i ratowaniu dzieci przed pracą dziecięcą. Więc, szczerze, cieszę się, że tu jesteś.
Proszę bardzo. Właśnie nakarmiliśmy 1500 osób. Jestem podekscytowana przyszłością.
A dzięki naszemu programowi frekwencja w szkole poszybowała w górę, więc naturalne było ulepszenie ich sal lekcyjnych. W szkole mają tak mało ławek, że niektórzy uczniowie dosłownie siedzą na ziemi.
– Zakładam, że nie powinno się sadzać czwórki dzieci przy jednej ławce. – Oczywiście. To ma być tylko dla dwójki dzieci. – Naprawdę? Możesz zapytać, czy chcieliby nowe ławki?
– Tak! – Zaraz wracam. Wjeżdżamy z nowymi ławkami! Mamy nowe ławki dla wszystkich!
I teraz, nawet z tymi wszystkimi nowymi uczniami, każdy ma gdzie usiąść. Zobacz, jacy są szczęśliwi! Zabieramy się za rozładunek! Stary, kocham ten film!
To naprawdę pokazuje, jak wiele rzeczy bierzemy za pewnik w Ameryce i Europie. Coś tak prostego jak nowa ławka w szkole, żeby nie musieli siedzieć na kamieniach... dosłownie zrobiło im cały tydzień.
– Dziękuję. Dziękuję, Jimmy. – Nie ma sprawy. Dobra, dzięki za pomoc, ludzie. Teraz wszystko niosą.
– Jesteście gotowi na nowe ławki? – Tak! – Tak?
Oczywiście nie da się wykarmić tych dzieci każdego dnia szkolnego w... tej „kuchni”. Dlatego zbudowaliśmy tę zupełnie nową kuchnię!
A oprócz modernizacji szkoły, wykopaliśmy tu również studnię ze zbiornikiem na wodę, do tego szklarnię i, przesuń kamerę, farmę. Wyposażamy tę szkołę we wszystko, czego potrzebują. A dla napływających uczniów z sąsiednich szkół współpracujemy z... ogromnymi farmami, jak ta tutaj!
A to jest Justice. On prowadzi tę farmę.
Witamy na farmie Oleleshwa. Mamy dwie części farmy. Jedna część trafia bezpośrednio do szkół, a na drugiej specjalnie uprawiamy warzywa do sprzedaży pobliskim społecznościom, co pomaga utrzymać naszą organizację non-profit.
A ponieważ obecnie te farmy korzystają z pracy ręcznej, która nie jest wystarczająco wydajna, żeby wyprodukować wystarczająco jedzenia... – Przywieźliśmy wam nowy traktor! – Niemożliwe!
Zamiast ręcznej pracy, jak ta, mogą teraz używać tego traktora. To, co wcześniej zajmowało 45 minut, teraz zajmie tylko 45 sekund.
Ten traktor jest ważniejszy, niż może się wydawać. To, że przeznaczamy pieniądze z wyświetleń tego filmu na te programy, nie oznacza, że jedzenie magicznie pojawia się z powietrza. Jedzenie musi skądś pochodzić, i w tym przypadku pochodzi z plonów na tej ogromnej farmie.
A żeby mieć pewność, że to jedzenie dotrze do jak największej liczby ludzi, mamy specjalną niespodziankę dla szkoły.
– Wszyscy, chodźcie tutaj! Oto kluczyki do waszej nowej ciężarówki! Gratulacje! – Co?! – Chcę, żebyście używali jej do karmienia całej społeczności. – Dziękujemy. Dziękujemy bardzo! Mamy nową ciężarówkę!
Ta ciężarówka pozwoli szkole dostarczać nadmiar posiłków rodzinom w całej społeczności. A w środku waszej nowej ciężarówki jest jedzenie na ponad 100 000 posiłków!
Społeczność była tak wdzięczna, że... podarowała mi kozę. Mam teraz kozę.
A jeśli myślałeś, że 100 000 posiłków to dużo, to do końca tego filmu, dzięki waszym wyświetleniom, rozdamy milion posiłków. Taka właśnie jest Kenia!
Lećmy teraz do Ghany, gdzie również sfinansowaliśmy budowę nie tylko kolejnej kuchni i zbiornika na wodę, ale także nowej farmy dla lokalnej szkoły.
Kapusta, którą tu sadzimy, za około dwa i pół miesiąca będzie wyglądała tak. Możemy karmić uczniów tylko z tej małej farmy kapusty. Ale w przeciwieństwie do tej farmy, miliony innych w Ghanie nie mają tak pozytywnej historii.
To społeczność rolnicza. Większość rodziców pracuje na plantacji kakao. I niestety, dzieci też odgrywają kluczową rolę w utrzymywaniu dochodu rodziny.
– Czworo z pięciu uczniów, zanim zapisali się do tej szkoły, pracowało na plantacji kakao. – Tak. – A teraz, zamiast pracować na plantacji kakao, zdobywają wykształcenie dlatego, że dostają darmowy posiłek. – Tak.
To jedzenie zwiększa naszą frekwencję. Przyciąga dzieci do szkoły i sprawia, że zostają w niej.
Znaleźliśmy kolejny sposób, by pomóc dzieciom zostać w szkole. To ich nowe krowy. Kupiliśmy dziesiątki par zwierząt, które podarujemy tym rodzinom, dzięki czemu będą mogli posłać dzieci do szkoły, zamiast kazać im pracować na farmach.
– Jutro ich pierwszy dzień w szkole? – Tak. – Gratulacje! – Tak!
A że mamy tak wiele zwierząt do rozdania, musiałem poprosić Tareqa o pomoc, co... było błędem.
Tareq, wyprowadź dziesięć kóz naraz! O rany, to dużo kóz. Dużo kóz. Chodźcie, kozy! No dalej, no dalej! I jedziemy. Czekaj! Nie, nie, nie! Ktoś, łapcie kozy!
– OK, Tareq! – Uciekły. – Tareq, jesteś zwolniony. Gratulacje z okazji waszych nowych kóz!
I wiem, jak idealnie uczcić nasz czas w Ghanie. Jedliście kiedyś czekoladę? Powiedzcie, co o niej myślicie! Nie ma sprawy.
– Smakuje wam? – Tak! – Chcecie zobaczyć drona? – Tak. – Jeśli spojrzycie w górę, zobaczycie siebie na kamerze!
Jesteś mile widziany, jesteś mile widziany, przyjacielu.
45% dzieci mieszkających w gospodarstwach zajmujących się uprawą kakao w Ghanie pracuje w nielegalnym zatrudnieniu dzieci. W Feastables współpracujemy z rolnikami, by wdrażać systemy monitorowania i eliminacji pracy dzieci, aby wyciągnąć je z pracy i posłać do szkoły.
Modliliśmy się o program żywienia dla naszych uczniów i teraz go mamy. Bardzo dziękujemy i mamy nadzieję, że to potrwa przez wiele lat. Mam nadzieję, że na zawsze.
A teraz, gdy rodziny w Ghanie mają co jeść, w USA zakończenie głodu wymaga zupełnie innego podejścia. Wierzcie lub nie, Ameryka produkuje tyle jedzenia, że prawie 40% z niego trafia do śmieci. Ale jeśli udałoby się zachować choćby 10%, teoretycznie moglibyśmy zakończyć głód w USA.
I to prowadzi nas do hurtowego rynku owoców i warzyw w Filadelfii...
Jednego z największych targowisk spożywczych w Ameryce! Gdzie każdego roku nawet 4,5 miliona kilogramów niesprzedanego jedzenia jest zagrożone zmarnowaniem.
I tu wkracza Evan i jego organizacja non-profit, Sharing Excess. A jeśli nie mają gdzie tego sprzedać, najłatwiej to po prostu wyrzucić.
Weźmy na przykład te ziemniaki. Jakiś sprzedawca mógłby powiedzieć: „Hej, został im miesiąc, nie chcemy ich”. Ale ty mówisz: „Ej! Czemu nie dać tego ludziom, którzy głodują?”. Dokładnie. To oczywiste.
Więc Evan i jego organizacja, Sharing Excess, zbierają miliony kilogramów żywności, które miałyby zostać wyrzucone.
Czego szukamy? To wygląda dobrze. Więc trafia do dobrej skrzynki. Okej. A to? To wygląda trochę... nie za dobrze. Niezbyt dobre. Do kosza. Okej. I to wszystko? Tak. Gdybyśmy to skomplikowali, nikt by tego nie robił.
Czekaj, Tareq, czemu twoja papryka jest taka mała? Myślę, że mam największą paprykę z całej ekipy! Czekaj. Twoja papryka jest zdeformowana. Jest jakaś... zakręcona. Chłopaki chcieliby mieć taką paprykę.
To całe jedzenie, które zostało przekazane tylko z tego jednego budynku. A tam na zewnątrz jest jeszcze więcej. Potrzebujemy więcej ciężarówek, żeby odebrać całą żywność, która jest dostępna.
Ten rynek i inne podobne mają tyle jedzenia, że Sharing Excess nie jest w stanie rozdać wszystkiego, zanim się zepsuje. Mając jedną dodatkową ciężarówkę, mogliby uratować ponad trzy miliony kilogramów dodatkowej żywności każdego roku.
I pewnie już wiecie, do czego to zmierza, ale upewniłem się, że Evan nie wie, kiedy prowadziłem go do niespodzianki.
Evan, zdejmij opaskę i odwróć się! Spójrz na swoją nowiutką ciężarówkę! Tak!
Samo oglądanie tego filmu pomaga nam przekazać więcej pieniędzy dla Sharing Excess, by mogli przez wiele lat zapełniać tę nową ciężarówkę jedzeniem. Ale pozwól, że pokażę ci, co może zrobić tylko jeden dzień z dodatkowymi zasobami.
Zaczynamy od zaopatrzenia kuchni Double Trellis Food, gdzie codziennie gotują wykwintne posiłki dla potrzebujących. Wszystko, co tu widzicie, miało trafić do kosza, a teraz to wykwintny posiłek dla osoby w potrzebie. To szaleństwo.
A choć te posiłki nakarmiły 600 osób, nasza jedna ciężarówka wciąż miała tysiące kilogramów świeżych warzyw, które trafiły do wielu społecznych lodówek, zostały rozdane bezpośrednio osobom na ulicy, i nawet zorganizowaliśmy akcję rozdawania żywności w Karolinie Północnej, gdzie setki ludzi potrzebowały zdrowych posiłków.
I ty też możesz pomóc, razem z DoorDash. Oglądając ten film, pomagasz nakarmić osobę w potrzebie. A przez ograniczony czas, jeśli kupisz tę bluzę, dostępną wyłącznie w DashMart na DoorDash, pomożesz przekazać... sto takich posiłków ludziom w potrzebie.
Mam dla ciebie kilka posiłków. Dzięki!
Widzę, że Evan woli swoją bluzę Sharing Excess zamiast DoorDash. O, w ten sposób. Tak. O, jest! Wybaczcie, musiałem to załatwić. Potrzebujesz czapki?
Zeskanuj kod QR albo kliknij link w opisie, by kupić bluzę na DoorDash już teraz. Pomóżmy tylu ludziom, ilu tylko się da.
DoorDash, w ramach projektu DASH, w ciągu zaledwie kilku lat... pomógł dostarczyć ponad sto milionów posiłków.
To wszystko miało trafić do śmieci. Czy to nie szaleństwo? To naprawdę szalone.
Oglądasz nasze filmy? Tak. Znasz jego imię? Nie. Ona zrobiła mi zdjęcie! Hej, my też nie wiemy!
Po akcji miałem jeszcze dwie niespodzianki dla Evana.
Evan, mam dla ciebie dwa czeki. Najpierw, żebyśmy dotarli do miliona posiłków, oto czek na 600 000 posiłków. O mój Boże... Powiedzieliśmy, że przekażemy milion posiłków. Potrzebuję, żebyś zrobił 600 000 z nich. Damy radę.
A potem, po premierze filmu... jeszcze nie wiem. To zależy, ile osób obejrzy film. Więc oto pusty czek. A kiedy będą oglądać ten film, będę wpisywał kwotę, żebyś mógł karmić ludzi w potrzebie.
Ludzie, proszę, oglądajcie ten film. Możemy przekazać tyle jedzenia! Kwota na tym czeku zależy od was.
I nie tylko DoorDash wsparł finansowanie tych posiłków, dołączył też pewien człowiek o imieniu Tony Robbins, który ma dla was wiadomość.
Robicie coś niezwykle ważnego. Każde wyświetlenie to więcej posiłków, więc zobowiązuję się przekazać 10 milionów posiłków, dopasowując kwoty każdej osoby, która chce do mnie dołączyć. Zróbmy wszystko, co w naszej mocy, by pomóc jak największej liczbie osób. Udostępnijcie ten film swoim znajomym.
Dzięki Tony’emu i DoorDash każde 20 wyświetleń to jeden posiłek. Udostępniajcie!
Data publikacji artykułu
