100 osób w pięciu pułapkach: jak Baylee zdobyła złote trofeum warte 100 tysięcy dolarów

Otwórz w YouTube ↗
Przegląd

Setka uczestników przechodzi kolejno przez pięć coraz bardziej wymyślnych pułapek. Każda ma odsiać część graczy, a ostatnia osoba w grze dostaje unikatowe złote trofeum o wartości 100 tysięcy dolarów. Prowadzący od początku zapowiada, że pułapki mają doprowadzić uczestników do granic ich możliwości. Z czasem liczy się nie tylko sprawność, ale też sojusze, strategia i gotowość do wyeliminowania ludzi, z którymi zdążyło się zaprzyjaźnić.

12 min czytania

Pułapka pierwsza: opadający sufit z kolcami

Uczestnicy zdejmują opaski z oczu i widzą, że są uwięzieni pod sufitem najeżonym kolcami. Prowadzący zaznacza, że kolce nie są prawdziwe, ale trzeba udawać, że są. Kto nie uwolni się i nie ucieknie, zanim sufit opadnie, odpada z wyzwania. Po komendzie „Obniżcie sufit” zaczyna się bieg z czasem, przy okrzykach „Szybko, czas się kończy!”.

Po zakończeniu gry odpada 49 osób, a dalej przechodzi 51. Prowadzący zapowiada, że zostały jeszcze cztery pułapki i że następna uczestników zaskoczy.

Pułapka druga: paintballowa arena

Druga pułapka to arena paintballowa pilnowana przez strażników z bronią. Do kolejnej rundy przechodzi pierwszych 20 osób, które przebiegną przez metę i staną na kaflu. Jedno trafienie oznacza eliminację. Uczestnicy są pewni siebie, jeden twierdzi, że strażnikom nie wystarczy amunicji, żeby go zatrzymać. Prowadzący przekazuje jeszcze jedną regułę: kiedy zapali się zielone światło, strażnicy wstrzymują ogień. Radzi, żeby dobrze ją zapamiętać.

Po starcie trafienia padają od razu. Uczestnicy narzekają, że pocisków jest za dużo i nie ma się gdzie schować. Szybko pojawiają się sposoby na przetrwanie. Ktoś używa drzwi jako tarczy, choć i tak zostaje ostrzelany. Inni odkrywają, że za vanem jest bezpiecznie. Większość przyjmuje prosty plan: czekać w ukryciu i biec do mety dopiero na zielonym świetle.

Pierwsza próba przy zielonym świetle kończy się połowicznie. Z dwóch biegnących osób jedna dociera do mety, a druga odpada. Sukces pierwszego zawodnika ośmiela pozostałych. Pojawia się też pomysł, który prowadzący nazywa genialnym: grupa zasłania się kocem, a przy okazji odciąga uwagę strzelców. Gdy 10 osobom udaje się dobiec, prowadzący podkreśla, że ci, którzy dotąd czekali, muszą w końcu działać. W pewnym momencie w grze jest 13 uczestników, a wolnych miejsc zostało pięć. Większość kryje się za vanem i jest przygwożdżona ogniem. Ostatni zryw przy zielonym świetle wyłania najlepszą dwudziestkę.

Na koniec prowadzący zwraca uwagę na szczegół, którego zawodnicy nie traktowali poważnie: kolor kafla, na którym stanęli. Zapowiada, że ten wybór okaże się bardzo ważny.

Pułapka trzecia: przepaść, mosty i klucze

W trzeciej pułapce 20 osób staje nad przepaścią, nad którą wiszą liny. Kolory kafli dzielą ich na cztery pięcioosobowe drużyny: różową, niebieską, zieloną i pomarańczową. Każda drużyna wybiera kapitana, a pozostałe cztery osoby przykuwają się do podium.

Uczestnicy uzasadniają swoje wybory. O Stevenie, kapitanie różowych („Różowe pantery na zawsze”), koledzy mówią, że jest twardy, silny i lojalny, i wspominają jego „instynkt strażaka”. On sam żartuje, że został kapitanem niby ze względu na wzrost, a naprawdę dlatego, że umie pracować pod presją. Pomarańczowi stawiają na Señora Ruffina. Zielonych prowadzi Tomer, a niebieskich Kinsley.

Zasady wyglądają tak: na środku platformy jest 12 miejsc. Kto tam dotrze i się przypnie, na pewno przechodzi dalej. Żeby dojść na środek, kapitan musi zbudować most, a ma do dyspozycji tylko pięć stopni. Stopień upuszczony w przepaść przepada na zawsze. Kapitan, który przejdzie po moście bez upadku, może od razu przypiąć się na środku albo wziąć jeden z 12 kluczy, wrócić i uwolnić członka drużyny. Gra kończy się, gdy 12 osób jest przykutych na środku, a wszyscy pozostali odpadają. Prowadzący podkreśla, że to kapitanowie decydują, kto przejdzie, a kto zostanie. Graczy jest 20, kluczy 12, więc, jak mówi, „umiecie odejmować”.

Strategia Tomera kontra zator na moście

Zieloni od początku działają najbardziej zdecydowanie. Tomer obraca stopnie bokiem i przesuwa je do przodu, co komentujący uznają za dobry pomysł. Pomarańczowi w tym czasie nie położyli jeszcze ani jednego stopnia. Tomer pierwszy dociera na drugą stronę i wybiera klucz zamiast pewnego miejsca dla siebie.

Prowadzący tłumaczy jego strategię tak: Tomer chce uwolnić całą drużynę, zanim ktokolwiek z niej wejdzie na most. Dzięki temu most pozostaje pusty, a kapitan może bez przeszkód szybciej zbierać kolejne klucze. Przykład różowych pokazuje, dlaczego to działa. Austin, pierwszy uwolniony z różowych, wchodzi na most, a prowadzący od razu zauważa, że spowoduje to zator i kapitan nie będzie mógł przejść. To właśnie tego uniknął Tomer. Różowi jako pierwsi zabezpieczają sobie miejsce na środku, ale Tomer zdobywa najwięcej kluczy. Jak podsumowuje prowadzący, miał trzy klucze, zanim inni mieli dwa.

U pomarańczowych pojawia się inny problem. Prowadzący pyta, czy na pewno tak chcą używać stopni i czy po ich moście da się jeszcze przejść. Stopnie leżą za daleko od siebie, a w drużynie narasta zwątpienie („Już nie jestem pewien, że damy radę”).

Końcówka jest dramatyczna. Gdy Tomer uwalnia ostatnich zielonych, wszyscy ruszają na środek, a wolnych miejsc szybko ubywa. Most mocno się trzęsie. Jedna z zawodniczek, Ashley, słyszy okrzyki „Rozpędź się i skacz!”, odpowiada, że nie da rady, i ostatecznie spada. Inna osoba skacze i zostaje złapana przez kolegów z drużyny. Tomer później przypomni Baylee, że to on wyciągnął ją z przepaści.

Wynik: Tomer przeprowadził całą piątkę zielonych, niebiescy i różowi mają po trzy osoby, a z pomarańczowych przeszedł tylko kapitan. Prowadzący mówi o „dwóch zupełnie innych rezultatach”. Kapitan pomarańczowych zapowiada, że żeby pomścić drużynę, musi wyeliminować kapitana zielonych, bo ten jest zagrożeniem.

Pułapka czwarta: obrotowe ramiona i wybór gry

Czwartej pułapki prowadzący nie tłumaczy, tylko ją pokazuje. W każdej rundzie trzech graczy stoi na platformie i kuca albo skacze, żeby uniknąć obracających się ramion. Kto spadnie, odpada, a ostatni gracz na platformie przechodzi dalej. Rund jest cztery, więc do finału trafią cztery osoby.

Przed startem prowadzący ogłasza, że Lallo nie może wziąć udziału z powodów zdrowotnych. Za dotarcie do tego etapu dostaje 5 tysięcy dolarów.

Uczestnicy znów wybierają kapitana, tym razem przez głosowanie. Tomer, który przeprowadził całą drużynę, dostaje większość głosów i sam zapowiada, że zrobi wszystko, żeby rozgrywka była uczciwa. Na platformie okazuje się, na czym polega rola kapitana: wybiera rodzaj gry (wytrzymałość, umiejętności albo siłę) i wskazuje dwóch przeciwników. Prowadzący zaznacza, że ta decyzja może przesądzić o zdobyciu trofeum. Zwycięzca rundy wybiera kolejnego kapitana.

Cztery pojedynki o finał

Runda pierwsza. Tomer wybiera siłę, co oznacza grę w kamizelkach obciążeniowych. Na rywali bierze Bryana i Stevena. Mówi, że nie chce iść na łatwiznę, a jeśli ich pokona teraz, nie będzie musiał mierzyć się z nimi później. Przed startem jeden z uczestników zauważa, że rywale są dużo młodsi, ale on wie, że wygra. Inny odpowiada, że to brzmi jak brak doświadczenia. Gra okazuje się trudniejsza, niż wygląda. Wymaga równowagi, a kamizelka według komentujących bardzo utrudnia zadanie. Najpierw z sił opada i spada Steven, potem Bryan. Tomer wygrywa.

Runda druga. Tomer wskazuje na kolejną kapitankę Baylee. Ona wybiera umiejętności: każdy dostaje miskę z 75 piłeczkami do ping-ponga i musi przejść pułapkę, trzymając ją w rękach. Wygrywa ostatni gracz na platformie albo ten, komu po dwóch minutach zostanie najwięcej piłek. Baylee wybiera Ruffina, kapitana pomarańczowych, który zapowiadał eliminację kapitana zielonych, oraz Juliana, swojego byłego kolegę z zielonej drużyny. Ruffin odpada niemal od razu, a Baylee wygrywa rundę.

Runda trzecia. Zostaje siedmiu graczy. Baylee wybiera na kapitana Austina, który stawia na siłę i wskazuje Josepha i Matta. Zapytany, dlaczego nie wybrał pozostałej dwójki, wyjaśnia, że od początku mieli taki plan i że dał słowo, że w finale znajdą się dwie kobiety. Austin sam wytrzymuje około pięciu sekund. Po chwili odpada też Matt i do finału przechodzi Joseph.

Runda czwarta. Joseph wybiera na kapitankę Kinsley, która prowadziła niebieskich i przeprowadziła go przez most. Kinsley mierzy się z Abby i bez wahania wybiera wytrzymałość. Obie grają w pełnym skupieniu, bez słowa. Abby łapie rytm, a Kinsley w pewnym momencie jest blisko upadku. Ostatecznie to Kinsley wygrywa i dołącza do finałowej czwórki: Tomera, Baylee, Josepha i Kinsley.

Pułapka piąta: szklane serca i działo

W finale każdy ma przed sobą trzy szklane serca. Uczestnicy po kolei schodzą na dół i strzelają z działa w serca wybranej osoby. Kto straci wszystkie trzy, odpada. Ostatnia osoba wygrywa trofeum, jak podkreśla prowadzący, „na oczach setek milionów osób”. Finaliści protestują („Ziom, nie fair”) i mówią, że wszyscy się lubią. Jeden z nich mówi, że chciał się tylko dobrze bawić, a teraz musi kogoś zranić.

Tomer strzela pierwszy, bo pierwszy wygrał swoją rundę. Pytany o strategię, odpowiada, że muszą się nawzajem „wyrżnąć”. Wcześniej Kinsley chwaliła się, że poluje i nieźle celuje, a działo wygląda jej na broń myśliwską, więc Tomer uznaje ją za zagrożenie. Kinsley próbuje go odwieść: mówi, że tak naprawdę nie strzela celnie i że to dzięki jej głosowi został kapitanem. Tomer mimo to trafia jej serce pierwszym strzałem.

Baylee, która mówi o sobie, że jest „na dole łańcucha”, celuje w Josepha, bo ten jej zdaniem nie trzymał się planu. Prowadzący ujawnia, że jej planem było uwzięcie się właśnie na Josepha. Joseph odpowiada, że jako facet dotrzymuje słowa. Baylee pudłuje. Najpierw twierdzi, że celowała w ziemię, ale zapytana wprost przyznaje, że chciała trafić. Joseph się odwdzięcza i trafia serce Baylee. Kinsley mówi, że Tomer jest największym zagrożeniem, ale jeszcze nie teraz. Choć strzał w Josepha przyrównuje do zdrady, uznaje go za strategiczną konieczność i trafia. Po pierwszej rundzie serce stracili wszyscy poza Tomerem. Ktoś komentuje, że strategicznie nie była to najlepsza decyzja i że Tomer „zniszczy ich wszystkich”.

Druga runda strzałów i koniec Josepha i Tomera

W drugiej rundzie Baylee nazywa Tomera celem priorytetowym, jedynym, który ma jeszcze trzy serca. Znów jednak pudłuje i trafia w już rozbite serce Josepha. Joseph celuje w Tomera i trafia, więc teraz każdy finalista stracił serce. Strzał Kinsley w Josepha kończy się rykoszetem, który według prowadzącego prawie trafił kamerzystę. Prowadzący przypomina, że mieli celować w serca, a nie w jego ekipę. Tomer rozbija ostatnie serce Josepha. Joseph odpada i znika pod zapadnią w klatce.

Następny strzał Baylee poprzedzają namowy rywala, który przekonuje, że jeśli ona go wyeliminuje, Tomer dorwie potem ją, i przypomina, że wyciągnął ją z przepaści. Baylee znów nie trafia. Ktoś stwierdza wprost, że Baylee nie jest dobrym strzelcem, a jedna z finalistek martwi się, że straci 100 tysięcy, bo źle strzela. Tomer trafia kolejne serce. Wokół decyzji Baylee pojawia się nawet oferta przefarbowania brody na czerwono, pod kolor jej koszulki, jeśli strzeli w Kinsley. Ktoś trzeźwo zauważa, że Baylee zależy na pieniądzach, a nie na brodzie.

Tomer traci drugie serce i widać, że jest zły. Tłumaczy, że w finale każdy musi dbać o siebie. Potem pudłuje. Kinsley przekonuje Baylee, że obie muszą strzelać w Tomera. Baylee trafia po raz pierwszy w tym finale i to wystarcza, żeby wyeliminować Tomera. Przeprasza go i mówi, że był cudowny. Tomer żegna się słowami „Żyjcie długo i dobrze!” i spada w zapadnię.

Pojedynek finałowy: Baylee kontra Kinsley

Zostają dwie zawodniczki: Baylee z dwoma sercami i Kinsley z jednym. Kinsley trafia, mówiąc, że robi to „z miłości”, a Baylee odpowiada, że rozumie, taka gra. Jest remis, każda ma po jednym sercu. Kinsley ostrzega, że jeśli Baylee spudłuje, ona ją odstrzeli. Baylee oddaje decydujący strzał i trafia.

Z radości woła do rodziców, że coś ustrzeliła. Kinsley przed zapadnią mówi, że jest z niej dumna i że Baylee na to zasłużyła. Baylee, która w finale długo nie potrafiła trafić, zostaje ostatnią osobą w grze spośród setki uczestników i odbiera złote trofeum warte 100 tysięcy dolarów.