Od domu za 1 dolara do rezydencji za 139 milionów: wycieczka po siedmiu nieruchomościach

Otwórz w YouTube ↗
Przegląd

Film stawia proste pytanie: czym różni się życie w domu za jednego dolara od życia w najdroższej rezydencji, jaką udało się ekipie znaleźć? Prowadzący zapowiada na wstępie, że porówna ruderę, „która ledwo stoi”, z domami za 1, 15, 30, 45, 69 milionów dolarów. Na końcu pokazuje posiadłość, którą w zapowiedzi nazywa domem za 100 milionów, a później podaje jej cenę jako 139 milionów dolarów. Po drodze towarzyszą mu stali współpracownicy: Karl, Nolan, Chandler, Jake i Miranda. W dwóch domach pojawiają się też goście.

11 min czytania

Dom za dolara: „beznadziejna inwestycja”

Pierwsza nieruchomość to chwiejna szopa na palach nad wodą. Współpracownicy od razu zauważają, że to „bardziej schowek”. Sprzedający tłumaczy, skąd tak niska cena: chce się pozbyć domu, bo nadchodzi kolejny sztorm i budynek pewnie zatonie, więc dla niego jest bezwartościowy. Prowadzący upewnia się, że sprzedawca uważa to za beznadziejną inwestycję, i po potwierdzeniu kupuje dom.

Wnętrze potwierdza obawy. Jest fotel rozkładany, materac i, jak mówi prowadzący, „pół podłogi”. Krzesło ledwo stoi, a konstrukcja się chwieje. Jedyną zaletą okazuje się możliwość łowienia ryb prosto z domu, choć pierwsza „zdobycz” to tylko przynęta. Sprzedawca nie żałuje transakcji i odmawia odkupienia domu za dwa dolary. Prowadzący zapowiada, że dalej w filmie pojawi się dom „100 milionów razy droższy” od tego.

Milion dolarów: jak mieszkają milionerzy

Dom za 1 000 000 dolarów prowadzący przedstawia jako próg, od którego trzeba być milionerem, żeby w ogóle myśleć o zakupie. Pierwsze wrażenie: jest znacznie większy od jego własnego domu. Za tę cenę dostaje się sporą kuchnię i cztery sypialnie, które według prowadzącego „wyglądają normalnie”. Jedna z nich ma garderobę prowadzącą do łazienki większej niż szopa za dolara. Wanna jest na tyle duża, że prowadzący, mierzący 1,95 m, mieści się w niej cały. Wszystkie łazienki mają bidety.

Najlepsze miejsce w domu jest jednak w piwnicy. Tam znajduje się kino z fotelami do masażu, z których każdy ma dwa piloty, a obok salon gier. Prowadzący przyznaje, że nie spodziewał się tylu udogodnień w tej cenie, i żartuje, że z takim domem miałby więcej przyjaciół. Na koniec pokazuje basen z wodospadem, który nazywa niepotrzebnym. Ocena ogólna: całkiem fajny dom do zamieszkania. Ekipa jest tu jednak, jak mówi prowadzący, po to, żeby zobaczyć ten najdroższy.

15 milionów: dom prawnika z widokiem na Los Angeles

Przy domu za 15 000 000 dolarów prowadzący stwierdza, że kompletnie tu nie pasuje. Ktoś z ekipy porównuje budynek do domu, do którego próbuje się wejść w GTA. Największe wrażenie robi widok. Basen jest mniejszy niż w domu za milion, ale widać z niego całe Los Angeles.

Ekipa zgaduje, czym zajmuje się właściciel. Pada odpowiedź „NFT”, ale okazuje się, że to prawnik, według informacji z filmu najlepszy adwokat w 2017 roku i numer jeden w 2021. Prowadzący komentuje, że najwyraźniej tyle wystarczy, żeby mieć taki dom. Właściciel zostawia żartobliwą wiadomość: dziękuje za odwiedziny, mówi, że dzięki nim ma „asa w rękawie” u swoich dzieci, i prosi, by nie jeść kanapek, bo są „święte” i przechodzą w rodzinie z pokolenia na pokolenie.

Na parterze znajdują się kino, prywatna siłownia z bieżnią zabezpieczoną kodem dostępu (próba wpisania „6969” kończy się niepowodzeniem), pokój gościnny, strefa rozrywki i bar z jedzeniem przygotowanym dla gości. Ktoś z ekipy zastanawia się, czy właściciel nie zostawił jedzenia specjalnie po to, żeby potem ich pozwać, ale inni już jedzą. Z podziemia widać wnętrze basenu, do którego Nolan wskakuje dla ujęcia. Część z nim powtarzają, bo kamera przestała nagrywać. W głównej sypialni, z kolejnym widokiem na miasto, ekipa rzuca poduszkami. Prowadzący prosi o spokój, bo boi się, że jeśli coś spadnie, właściciel ich pozwie.

30 milionów w Massachusetts: samochody, sport i park wodny

„Żeby uniknąć konsekwencji”, jak żartuje prowadzący, ekipa leci na drugi koniec kraju, do Massachusetts, do posiadłości za 30 000 000 dolarów. Ma 16 sypialni i cztery osobne budynki. W głównym jest kilka salonów, a najlepszy z nich przypomina Owalny Gabinet. Na półce stoi „Droga do bogactwa” Benjamina Franklina. Wywiązuje się rozmowa, w której ktoś przypisuje Franklinowi wynalezienie żarówki, a inni prostują, że żarówkę wynalazł Edison. Właściciel, który według filmu zbił fortunę na produkcji świec, zostawia w kuchni specjalne świece Mr. Beasta. Jedna ma pachnieć plażą.

Na dachu głównego budynku jest pole do golfa, ale prowadzący podkreśla, że to nie najciekawsza rzecz w posiadłości. Obok stoi garaż pełen drogich samochodów, zestawionych tak, że „Lamborghini stoi na Lamborghini”. Ekipa porównuje go do garażu z gry komputerowej i do „sklepu ze słodyczami dla dorosłych”. To jednak tylko jeden z dwóch garaży. W drugim samochodów jest jeszcze więcej, a schody w rogu prowadzą do piwnicy z kolejną „armią” aut. Tam ekipa najpierw dziwi się, że przy około 20 samochodach nie ma światła. Potem lampy się zapalają i wychodzi na jaw, że właśnie dlatego nie było włącznika. Prowadzący podsumowuje żartem, że zastanawiał się, kto ma 30 samochodów w piwnicy, a nie stać go na oświetlenie.

Prowadzący zaznacza, że wszystkie pomieszczenia były świetne, ale jako właściciel nie wychodziłby z następnego budynku. Jest w nim kryty kort tenisowy (prowadzący przyznaje, że nie umie grać w tenisa) i dwupiętrowy salon gier, według jego oceny dwadzieścia razy większy niż ten w domu za milion. Ekipa gra tam w ping-ponga na boisku do koszykówki.

Za element, który czyni tę posiadłość naprawdę wyjątkową, prowadzący uważa kryty park wodny. Opisuje go jako „kompletnie niezbadany świat” i zwraca uwagę, jak daleko leci dron, a wnętrze wciąż się nie kończy. Ekipa dostaje polecenie, żeby się bawić, ale niczego nie zepsuć, i razem zjeżdża ze zjeżdżalni.

45 milionów w Brentwood: ocena Marka Cubana

Kolejna rezydencja, za 45 000 000 dolarów, znów leży po drugiej stronie kraju. Prowadzący mówi, że domy robią się tak absurdalnie drogie, że brakuje mu słów, a ten nazywa „chyba najpiękniejszym domem”, jaki kiedykolwiek widział. Dlatego do oceny zaprasza miliardera Marka Cubana, przedstawionego jako właściciel drużyny Dallas Mavericks.

Dom ma własne boisko, więc najpierw rozgrywają mecz koszykówki. Decydujący punkt zdobywa Jake. Potem, jeszcze spoceni, oglądają resztę domu. Na pytanie, czy dom jest wart 45 milionów, Cuban odpowiada: „To Brentwood. Powinna być połowa”. Chodzi mu o okolicę, choć prowadzący przyznaje, że początkowo myślał, że mowa o drewnie w domu.

W łazience rozmowa schodzi na kanapy w łazienkach. Cuban potwierdza, że ma taką u siebie. Jego „zasada numer jeden” to podgrzewana deska sedesowa. Prowadzący wyciąga z tego żartobliwy wniosek: do szczęścia nie potrzeba milionów, wystarczy bidet i podgrzewana deska.

69 milionów: sztuka i dom odporny na tsunami

Dom za 69 000 000 dolarów ekipa porównuje do kryjówki złoczyńcy. Miranda przyznaje, że jest dużo większy od jej domu. Według prowadzącego ten dziwnie wyglądający budynek może trafić na rynek za taką kwotę, bo jest wypełniony po brzegi dziełami sztuki z całego świata. W odróżnieniu od domu za 30 milionów, z parkiem wodnym i garażami, tu atrakcją są wyłącznie dzieła.

Ekipa zgaduje ich ceny. Padają kwoty 100 000 i 80 000 dolarów. Rzeźbę na schodach wejściowych ktoś wycenia na milion, bo stoi w tak eksponowanym miejscu. Faktyczna cena to 450 000 dolarów. W jednym pokoju, gdzie ekipa obiecała gospodarzom „30 razy”, że niczego nie dotknie, stoi jedyny w swoim rodzaju, w pełni analogowy, zbudowany na zamówienie domowy system dźwiękowy. Według filmu stworzył go twórca Walkmana, nazwany też pierwszym twórcą prototypu MP3. Ktoś żartuje, że tego sprzętu raczej nie zmieści się w kieszeni.

Nietypową architekturę, w tym przejścia po kładkach, prowadzący tłumaczy tym, że dom został starannie zaprojektowany tak, by wytrzymać siłę prawdziwego tsunami. Z góry widać, jak mówi, nadchodzące tsunami, zanim uderzy w dom. Widać też całe podwórko sąsiada, co prowokuje żarty o sekretnym zakochaniu gospodarza w osobie mieszkającej obok, o „byłej” i o Romeo i Julii.

139 milionów: 1200 Bel Air

Ostatni dom kosztuje 139 000 000 dolarów, a prowadzący nazywa go prawdopodobnie najbardziej luksusowym domem na świecie. Ma ponad 3044 m², 12 sypialni i 17 łazienek na trzech ogromnych piętrach z widokiem na panoramę Los Angeles. Wśród atrakcji, jakich według prowadzącego nie ma w żadnym innym domu, wymienia klub nocny, T-rexa i zautomatyzowany podnośnik samochodowy. Oprowadzać ma zaproszony Justin Timberlake. Ekipa żartobliwie sugeruje, że to jego dom. Pada też komentarz o „perfekcyjnym CGI” widoku, co brzmi jak żart. Na koniec wycieczki gość ma powiedzieć, czy zapłaciłby za dom gotówką.

Prowadzący podkreśla, że wszystko zbudowano z najdroższych materiałów. Ściany jednego pokoju są w całości z rzadkiego marmuru sprowadzonego z Włoch, a w całym domu nie ma ani kawałka płyty gipsowej. Żyrandol w jednym z pomieszczeń ma kosztować ponad milion dolarów i jest tak ciężki, że sufit się ugina. Wszystkie żyrandole w domu mają według filmu łącznie kosztować 6 milionów dolarów. Kuchnię gość określa jako „minimalistyczną”, bez dalszej oceny.

Na dole ekipa odkrywa „kolejny dom”. Jest tam pomieszczenie przypominające zamrażalnię, w którym przez chwilę obawia się, że została zamknięta, oraz dinozaur. Zapytany, czy dinozaur zwiększa chęć zakupu, gość odpowiada, że wciąż się waha. W pomieszczeniu przypominającym szatnię wiszą tabliczki z nazwiskami ludzi, którzy według prowadzącego faktycznie mogliby sobie pozwolić na ten dom, bo obecnie nie ma on właściciela. Przy nazwiskach padają kwoty majątków: Warren Buffett około 80 miliardów, Larry Ellison 50 miliardów, Jeff Bezos około 100 miliardów dolarów. Chandler pyta, dlaczego nie ma tam jego tabliczki.

Jedną z najbardziej szalonych rzeczy w domu jest według prowadzącego winda samochodowa za 2,5 miliona dolarów. Na tablecie wybiera się auto, które winda przewozi dwa piętra wyżej, prosto do garażu. Mieści jednak tylko sześć Lamborghini, a ekipa żartuje, że potrzeba by miejsca na dziesięć. Kino domowe prowadzący nazywa największym, jakie widział w życiu, i przyznaje mu tytuł najlepszego kina w całym filmie. Rozkładane fotele okazują się jednak zawodne: działa tylko jeden. W głównej łazience jest prysznic, pod którym zmieściłoby się dziesięć osób, choć wanna jest tylko dla jednej.

Jako główny powód wysokiej ceny prowadzący pokazuje strefę przy basenie z gigantycznym ekranem, który pojawia się powoli i „dramatycznie”. Ekipa uznaje to za trochę popisowe. Wyświetlany obraz wygląda jak wygaszacz ekranu z Los Angeles, a prawdziwe centrum miasta widać tuż obok. Dla skali prowadzący stawia przy ekranie Karla, który ma około 1,95 m wzrostu.

Na koniec pada pytanie do gościa, czy weźmie dom za przygotowane 100 milionów dolarów w gotówce. Odpowiedź brzmi „Biorę”, ale dopiero po upewnieniu się, że w cenie jest koszula Nolana. Ekipa jeszcze żartuje, czy w komplecie jest też niedźwiedź, który tę koszulę podarł. Film kończy się informacją, że pokazany dom to 1200 Bel Air w Los Angeles.