Od 1 do 500 000 dolarów: MrBeast sprawdza, co można przeżyć za coraz większe pieniądze
MrBeast ミスタービーストW tym filmie MrBeast (Jimmy) wraz z przyjaciółmi, Chandlerem, Karlem, Tareqiem i Nolanem, testuje atrakcje w coraz wyższych przedziałach cenowych. Zaczynają od najtańszej rzeczy, jaką udało się znaleźć, czyli przejażdżki na wielbłądzie za dolara. Kończą w Dubaju, gdzie na „doświadczenie za pół miliona dolarów” składa się kilkanaście luksusowych atrakcji, a finałem jest wejście na szczyt Burj Khalifa. Po drodze pojawiają się kolacja w balonie, łódź podwodna, safari, lot w stanie nieważkości i skok ze spadochronem. Na koniec film przechodzi od zachwytu nad ceną do osobistego wątku o mierzeniu się z lękiem wysokości.
Jeden dolar: dwie minuty na wielbłądzie
Najtańsze doświadczenie to jazda na wielbłądzie. MrBeast negocjuje z opiekunem, ile może jechać za dolara, i stają na dwóch minutach. Przejażdżka okazuje się mniej spokojna, niż się wydawało. Pada polecenie, by trzymać się mocno, a utrzymanie się na grzbiecie zwierzęcia MrBeast nazywa „niezłym treningiem”. Prowadzący przyznaje, że chciał pojeździć na wielbłądach w Egipcie, ale tam kosztuje to znacznie więcej, więc żartuje, że piramidy dorobi w postprodukcji. Mimo krótkiego czasu ocenia przejażdżkę jako świetne doświadczenie za dolara. Po dwóch minutach zabawa się kończy.
10 000 dolarów: kolacja na wysokości 1000 metrów
Następny poziom to kolacja w chmurach. Za 10 tysięcy dolarów można wznieść się balonem na około 1000 metrów nad ziemię razem z szefową kuchni z gwiazdką Michelin, która zamieniła balon w swoją kuchnię. Wyjątkowe jest to, że do gotowania wykorzystuje ogień z palnika balonu. Jednym z dań jest ryba przyrządzona właśnie w ten sposób. MrBeast komentuje, że są wyżej, niż się spodziewał, zwraca uwagę na cień balonu na polu i na widok, który nazywa niesamowitym tłem do jedzenia.
Wszystkie dziesięć dań degustacyjnych ocenia jako fenomenalne. Poleca tę atrakcję każdemu, kto ma wolne 10 000 dolarów i chce komuś zaimponować. Na koniec pyta szefową kuchni o swoją markę czekolady Feastables. Ta chwali „świetną równowagę” i chrupiący element, a MrBeast żartobliwie ogłasza, że Feastables zostało „zatwierdzone gwiazdką Michelin”.
50 000 dolarów: łódź podwodna kontra safari
Atrakcja za 50 tysięcy dolarów to niespodzianka dla Chandlera i Karla. Najpierw pada pytanie, czy jacht kosztuje 50 000 dolarów za dzień, ale chodzi o coś innego, czyli ekspedycję prywatną łodzią podwodną na dno oceanu. Ekipa ma łódź tylko dla siebie i może badać, co chce. Załoga zapewnia, że da się nawet przejechać po dnie. Zakazane jest tylko rozbicie się. Ryby widać jeszcze przed zanurzeniem, później pojawia się barakuda. Żeby mieć dobre ujęcia, produkcja wynajęła nurków, którzy płyną za łodzią. MrBeast robi przy tym kolegom żart, że za nimi płynie rekin. Pod koniec Karl pyta zaniepokojony, czy bezpiecznie jest płynąć tak blisko skał, i słyszy, że tak.
W tym samym czasie Tareq i Nolan są na safari w Afryce, które też kosztuje 50 000 dolarów. Film zestawia oba doświadczenia jak zawody o to, kto zobaczy ciekawsze zwierzęta. Tareq stawia warunek, że nie wyjadą, dopóki nie zobaczą lwa. Najpierw spotykają guźca (od razu porównanego do Pumby), którego płoszą krzykiem, potem zebry, które też uciekają. Najwięcej emocji budzą słonie. Dwa podchodzą „niepokojąco blisko”, a uczestnicy relacjonują, że słoń ich zaatakował. W końcu znajdują lwa. Tareq i Nolan uznają, że safari jest warte „każdego z tych 50 000 dolarów” Jimmy'ego i że to coś znacznie lepszego niż łódź podwodna i „jakaś ryba”. Ekipa z łodzi twierdzi oczywiście odwrotnie.
250 000 dolarów: nieważkość w samolocie
Dużo droższy jest lot w stanie nieważkości za 250 tysięcy dolarów. Jak wyjaśnia MrBeast, firma zabiera uczestników samolotem wysoko, a potem samolot pikuje, przez co w kabinie na chwilę powstaje środowisko zerowej grawitacji. Wszyscy reagują euforią. Ktoś traci kontrolę nad wodą, ktoś inny nie może przestać się unosić, a grupa rzuca do siebie przedmiotami.
Przy kolejnym spadku urządzają wyścig na drugą stronę kabiny. Okazuje się, że bez grawitacji trudno się poruszać. Nolan zostaje w tyle i krzyczy, że nie może się ruszyć, a MrBeast podsumowuje, że wyścigi w nieważkości „nie sprawdzają się najlepiej”. Karl testuje dmuchawę do liści jako napęd. Działa aż za dobrze, bo zaczyna się kręcić w powietrzu. Ostatnia scena w samolocie to rozpakowywanie zabawek sponsora filmu, MrBeast Lab Swarms, w zerowej grawitacji. MrBeast przyznaje przy tym, że w nieważkości nie jest to tak proste, jak sądził.
500 000 dolarów: Dubaj i podwodny apartament
Za pół miliona dolarów ekipa leci do Dubaju. MrBeast opisuje to miasto jako miejsce „wyrzeźbione z pustyni” i stworzone dla przyjemności. Zapowiada też, że na końcu filmu dołączy do nielicznych osób, które stanęły na szczycie najwyższego budynku świata. Pakiet nie jest jedną atrakcją, tylko serią przeżyć.
Po zejściu z liczącej 150 metrów konstrukcji w kształcie ramy na zdjęcie ekipa jedzie do hotelu Atlantis, przypominającego zamek. Mają tam wielopoziomowy apartament z wodą „na podwórku”. Pierwsze dwa piętra są luksusowe, ale najciekawszy jest trzeci poziom, w całości pod wodą, z widokiem na zbiornik, w którym według MrBeasta pływa ponad 80 rekinów. Karl wchodzi do zbiornika, żeby z drugiej strony szyby wyśmiać kolegów. Przy okazji pada zapowiedź, że jeszcze tego dnia wszyscy będą pływać z rekinami, a na koniec czeka ich skok ze spadochronem.
Wyścigi na Dubai Autodrome i rozdane Lamborghini
Kolejny punkt to wyścigi supersamochodami na torze Dubai Autodrome. MrBeast zaprasza też kilku dużych lokalnych twórców, żeby spędzili dzień na torze. W wyścigu bierze udział także babcia jednego z uczestników, kibicowana okrzykiem „Dawaj, babciu!”. Ktoś żartuje, że wolniej jechać by się nie dało. Karl w tym czasie siada do prawdziwego bolidu Formuły 1 i nazywa to najlepszym dniem swojego życia.
W cenę tego doświadczenia wchodzi też nowe Lamborghini na własność. MrBeast jedzie nim na mecz NBA w Abu Dhabi, ale przyznaje, że nie lubi jeździć sportowymi autami, a do tego nie może znaleźć miejsca do zaparkowania. Postanawia więc oddać samochód. Pyta ludzi przed halą, kto ogląda jego kanał. Pierwsza zapytana osoba ku zaskoczeniu wszystkich odmawia i woli, żeby auto dostał ktoś inny. Drugi zapytany, „z subskrypcją”, przyjmuje prezent i mówi, że trzęsą mu się ręce. MrBeast wykorzystuje tę scenę, żeby zachęcić widzów do subskrybowania.
Na meczu ekipa siedzi przy samym parkiecie, ale według MrBeasta zamiast oglądać grę spędza czas na pozowaniu do zdjęć. Na trybunach są spotkania ze Stevem Harveyem i Russellem Westbrookiem.
Park wodny, pingwiny i 80 rekinów
Na pozostałe atrakcje zostaje budżet 200 000 dolarów. Pierwszy punkt to przejęcie ogromnego parku wodnego na wyłączność, drugi to spotkanie z pingwinami w środku pustyni. Później MrBeast pływa w ogromnym basenie z około 80 rekinami i płaszczkami. Sceny pod wodą są głównie żartobliwe. MrBeast ogłasza się „Aquamanem, królem rekinów” i wydaje „dekret”, żeby rekiny gryzły Karla, a nie jego. Karl na widok jednego ze stworzeń krzyczy, że to dinozaur i że coś takiego nie powinno istnieć, a potem żartuje, że ktoś odłączył mu tlen.
Restauracja przyszłości
Następny przystanek to restauracja nazwana w filmie „restauracją z przyszłości”. Dziewięciodaniowy posiłek podaje się w sali otoczonej interaktywnymi wizualizacjami 360 stopni, które zmieniają się z każdym daniem. Ściany i stół reagują na dotyk. Na jednym etapie goście „bronią Ziemi” w czymś na kształt gry, co ktoś porównuje do misji z Call of Duty, a MrBeast przyznaje, że idzie mu zaskakująco słabo. Nawet szklanka reaguje na dotknięcie.
Mimo efektownej sali MrBeast mówi, że wyjątkowym doświadczeniem uczyniły to jedzenie i napoje. Pierwsza przystawka jest do zjedzenia jednym kęsem, potem są świeże owoce morza i złoty burger wagyu. Przy burgerze pada żart, że w końcu coś smakuje Chandlerowi, który w filmach słynie z wybredności. Na koniec podano deser przygotowany specjalnie dla ekipy, z wizerunkiem, który ma przedstawiać Chandlera. Chandler protestuje, że to nie on.
Basen zawieszony w niebie
Przed finałem MrBeast testuje swój lęk wysokości w basenie zawieszonym nad miastem. To basen bez krawędzi, ponad 180 metrów nad ziemią, z widokiem na całe miasto w 360 stopniach. Za nim widać sztuczną wyspę. MrBeast podkreśla, że nagranie nie oddaje tego, jak wygląda to na miejscu. Część basenu wysuwa się poza krawędź budynku, co budzi okrzyki przerażenia, ale też zachwyt, że są „na szczycie Dubaju”.
Skok ze spadochronem nad sztuczną wyspą
Następny jest skok ze spadochronem nad sztuczną wyspą. MrBeast nazywa spadanie z nieba jednym ze swoich największych lęków i mówi, że nigdy nie sądził, że coś takiego zrobi. Uzasadnia to tym, że film o doświadczeniach nie byłby kompletny bez zmierzenia się z jednym z największych lęków. Przed lotem żartuje nerwowo, że jeśli się nie uda, film i tak ma zostać opublikowany, i krzyczy, że ma rodzinę. Kiedy pyta o szanse na śmierć, słyszy tylko „nie wiem”.
Samolot zbliża się do 3000 metrów. W drzwiach MrBeast powtarza, że nie jest gotowy, a jeden z kolegów krzyczy, że go nienawidzi i zmienił zdanie. Mimo to skaczą, a w powietrzu słychać mieszaninę radości i przerażenia. Po wylądowaniu MrBeast mówi, że to chyba jego największy lęk, ale zrobił to dla widzów, i z ulgą stwierdza, że żyje. Chandler w ostatniej chwili się wycofał i przeprasza, że nie skoczy. MrBeast komentuje, że dobrze się stało, że nie zaprosił go do największego doświadczenia w filmie.
Burj Khalifa: godzina wspinaczki na szczyt
Finałem pakietu za pół miliona dolarów jest wejście na sam szczyt Burj Khalifa, najwyższego budynku na Ziemi, liczącego według filmu około 800 metrów. Pierwszy etap to seria wind na ponad 160 piętro. Pozostałe 274 metry MrBeast musi pokonać samodzielnie, wspinając się po kolejnych szczeblach.
MrBeast przyznaje, że nie docenił, jak trudne to będzie. Nawet po pełnej godzinie wspinaczki zostaje jeszcze spory kawałek. Kilka razy wydaje się, że to już koniec, ale okazuje się, że budynek „nigdy się nie kończy”. Z każdym krokiem MrBeast coraz bardziej wątpi, czy chce iść dalej. Gdy pyta, czy są już blisko, słyszy odpowiedź, którą każe sobie potraktować jako „nie”. Mówi, że motywowała go myśl, że to jego chwila, by znaleźć się wśród nielicznych osób, które kiedykolwiek stanęły na szczycie najwyższego budynku świata, i że nie było już odwrotu.
Na szczycie radość szybko miesza się ze strachem. MrBeast mówi, że nie powinien patrzeć w dół, że jest mu niedobrze i że bardzo boi się wysokości. Żartuje, że Feastables smakuje lepiej na ziemi, bo tam nie jest na skraju omdlenia.
Wniosek: wyjść poza strefę komfortu
Film kończy się refleksją, a nie rankingiem atrakcji. MrBeast mówi, że raz po raz odkrywa, że kiedy staje twarzą w twarz ze swoimi lękami, zwykle w końcu mu się to podoba i dużo się o sobie uczy. Dziękuje za to doświadczenie i zachęca widzów, żeby wyszli ze strefy komfortu i zrobili coś, czego normalnie by nie zrobili. Jak przekonuje, będą z siebie zadowoleni i wiele się o sobie dowiedzą.
Zaraz pokażę wam, jak wygląda doświadczenie za pół miliona dolarów. Obiecuję, że to zwali was z nóg. W tym filmie dowiecie się, dlaczego kosztuje ćwierć miliona dolarów, by zasymulować lot w kosmos, i dlaczego trzeba zapłacić 50 tysięcy dolarów, aby zejść w głębiny oceanu.
Wow! To leci prosto na nas!
I każde inne doświadczenie, które wypróbowaliśmy po drodze. Stoję na szczycie najwyższego budynku na świecie! O mój Boże! Aż po najtańsze doświadczenie, jakie udało mi się znaleźć — jazdę na wielbłądzie.
Jak długo mogę jechać na tym wielbłądzie za dolara? Jeden dolar, dwie minuty. Umowa? Umowa. Świetne doświadczenie za dolara.
Trzymaj mocno. Czekaj, mocno, dlaczego? O mój Boże.
Chciałem pojeździć na nich w Egipcie, ale kosztują o wiele więcej. Więc piramidy dodam w postprodukcji.
Wow! Tak. To piękne. To niezły trening, żeby się na nim utrzymać. Czuję się, jakbym był w niebie. Już wiesz, jak to jest być mną i Chandlerem. Okej.
Za jednego dolara mieliśmy tylko dwie minuty, czas minął. Chodźmy zjeść kolację w chmurach.
Za 10 tysięcy dolarów możesz unieść się na 1000 metrów nad ziemię z szefową kuchni, która zrobiła z balonu swoją kuchnię.
Widzisz cień balonu tam na polu. Stary! Jesteśmy trochę wyżej, niż się spodziewałem.
Ale to nie jest codzienna kolacja na wysokości 1000 metrów. Ta szefowa kuchni z gwiazdką Michelin wykorzystuje ogień z balonu, by przygotować jedzenie.
MrBeast. To nasz kolejny posiłek, stary. Teraz zjemy rybę, którą ugotowano przy pomocy ognia z balonu. Dziękuję bardzo.
O mój Boże. To jest niesamowite. Spójrz, jak pięknie tam na dole. Niesamowity widok do jedzenia. Ta ryba nawet nie marzyła, że będzie tak wysoko. Jeśli masz dodatkowe 10 000 dolarów i chcesz zaimponować dziewczynie, polecam to.
Każde z tych dziesięciu dań gourmet było fenomenalne, ale miałem jeszcze jedno pytanie, które musiałem zadać: jako szefowa kuchni z gwiazdką Michelin, co sądzisz o Feastables? Bardzo dobre, świetna równowaga. I lubię ten chrupiący element w czekoladzie. Feastables zostało zatwierdzone gwiazdką Michelin. To doświadczenie było przepiękne. Niesamowite.
Następne jest warte 50 000, a Chandler i Karl nie mają pojęcia, co dla nich przygotowałem.
Co myślisz o jachcie? Myślę, że jest piękny. Tak. Myślisz, że kosztuje 50 000 za dzień? Nie. Okej. Dobra. Spójrzcie tam. Wybieramy się na ekspedycję w łodzi podwodnej.
O mój Boże. Jesteście gotowi, by zbadać dno oceanu? Tak! No to działamy.
Co? Nie robimy tego. Lecimy. Dobra, chodźcie. Tak! Chodźmy zbadać dno oceanu. Okej. Dobra.
Super. Wow! Już widzę ryby. Nawet jeszcze nie zeszliśmy na dół. To barakuda!
Chcecie przejechać po dnie oceanu? Możemy. Robimy, co chcemy. Mamy całą łódź dla siebie i możemy eksplorować, co tylko chcemy. Zróbmy wszystko. Oprócz rozbicia się. Tego robić nie wolno. Okej.
I żeby mieć najlepsze ujęcia na dole, zatrudniliśmy nurków, by płynęli za naszą łodzią. Niesamowite, co? Porozmawiajmy z nimi. Rekin z tyłu. Wszyscy się przestraszcie, dobra? Panikujcie.
Nabrali się!
A gdy my byliśmy pod wodą, Tareq i Nolan byli w Afryce na safari za 50 000 dolarów. Ciekawe, czy zobaczymy tu więcej ciekawych stworzeń niż oni tam. Spoiler: tak będzie.
To jest przepiękne. Dobra, czas poszukać króla dżungli. Nie wyjeżdżamy z Afryki, póki nie zobaczymy lwa. Rozumiesz? Tak, ale czemu tak na mnie patrzysz?
Spójrz, spójrz! O, guziec! To Pumba! Przestraszyłeś go. Przestraszyłeś go. Przepraszam, nie powinienem był krzyczeć.
Zebry. Wydaje mi się, że zebry mogą być smaczne. Gdybym był lwem, polowałbym na zebry. Wyglądają na solidne. Co?
To warte każdego z tych 50 000 dolarów. Tak. W pełni warte 50 000 dolarów Jimmy'ego.
Karl, a co jeśli zamiast statku to łódź podwodna? Wracamy na powierzchnię. Patrz, jak blisko jesteśmy tych skał. To bezpieczne być tak blisko? Tak. Okej.
Ale nie tylko my zbliżaliśmy się do zwierząt. Zebry! Gdzie idziecie? Hej, stójcie! Czekajcie! Wracajcie!
Nie udawajmy, że nie widzimy słonia w pokoju. No dwa są za tobą. Są niepokojąco blisko. Bardzo blisko. Jest coraz bliżej nas. Właśnie zaatakował nas słoń.
Tam jest! Ale to kozackie! Patrz na niego! To kawał bestii. To mój tata.
To o wiele lepsze niż łódź podwodna. Wolę to niż jakąś rybę. Moje serce zaraz wyskoczy mi z piersi.
To była atrakcja za 50 tysięcy. To, co mamy w planie, jest jeszcze lepsze. To nic w porównaniu do doświadczenia za 250 tysięcy, czyli stanu nieważkości. Firma zabierze cię w górę, a potem pikują, tworząc środowisko zerowej grawitacji w samolocie. Atrakcja za 250 tysięcy zaczyna się teraz.
O nie, moja woda! Wow. O mój Boże! Co tu się dzieje? Nie mogę przestać unosić się w powietrzu! Rzucaj!
To było niesamowite. O rany, to jest super. Przy następnym spadku ścigamy się na drugą stronę. Włączajcie.
O tak. Stary! Wygrywam! Nie mogę się ruszyć! Nolan przegrywa.
Udało się. Udało się. Wygraliśmy! Chłopaki!
Okazuje się, że wyścigi bez grawitacji nie sprawdzają się najlepiej. Ale na szczęście Karl miał lepszy pomysł. Przetestuję dmuchawę do liści.
Dobra, poczekaj. Kręci się! O Boże! Serio się kręci! Stop! Mój Boże.
A zanim znowu wyłączymy grawitację, spróbujemy zrobić trochę zabawek MrBeast Lab Swarms w zerowej grawitacji. Gotowi? Tak. Spróbujmy je zrobić.
Stworzyłem najfajniejsze zabawki na świecie. Wszystko, co musisz zrobić, to wlać wodę do tuby. Potrząśnij nią i dowiesz się, które Swarms masz.
Zamierzam trochę polać wodą. Daj mi! Te zabawki dosłownie nas otaczają. To nie takie proste, jak myślałem.
Tak czy inaczej, jest ponad 119 Swarms do zebrania. Swarms można znaleźć w paczkach po pięć, dwie i pojedynczo w Walmart, Target i Amazon w Stanach Zjednoczonych oraz na całym świecie w najlepszych sklepach z zabawkami.
To moja ulubiona! Idźcie po nie do najbliższego Walmarta! To najgorętsze zabawki tego sezonu świątecznego i znikają z półek. Karl, łap! Kupcie MrBeast Lab, zanim się wyprzedadzą!
To będzie świetne. Nolan, łap! Tak! Body slam!
Nie mam pojęcia, jak doświadczenie za pół miliona dolarów może to przebić. Chodźmy to sprawdzić.
Po objechaniu całego świata, aby nakręcić ten film, dotarliśmy do atrakcji za pół miliona dolarów. To jest najwspanialszy widok w historii. Niepodobny do żadnego spektaklu widzianego wcześniej w historii ludzkości.
Moi przyjaciele i ja zobaczymy, co pół miliona dolarów może dać w najbardziej luksusowej metropolii na świecie. Miasto Dubaj, miejsce wyrzeźbione z pustyni, stworzone dla przyjemności.
A na koniec tego filmu dołączę do nielicznych osób w historii i stanę na szczycie najwyższego budynku na świecie. Poszliśmy na całość. To zwali was z nóg.
Czas na zabawę. Jak się tu znaleźliśmy?
Po zejściu z tej ramki zdjęciowej o wysokości 150 metrów udaliśmy się do tego hotelu przypominającego zamek.
Wow. To jest szalone. Woda na naszym podwórku.
Pierwsze dwa piętra naszego apartamentu są wspaniałe. Ale najfajniejszy jest trzeci poziom, który jest całkowicie pod wodą.
O mój Boże!
Witamy w Atlantis. Kochamy was wszystkich. Z wyjątkiem ciebie, Karl. Sorry, stary.
Wszedł do zbiornika z rekinami, by mnie wyśmiać.
Dla przypomnienia, w tym zbiorniku jest ponad 80 rekinów. A jeszcze dziś będziemy z nimi pływać.
A na zakończenie tego wszystkiego… Kontynuuj. …skoczymy ze spadochronem.
Nie gadaj. Tak! Stary, spadanie z tysięcy metrów…
Nie martw się. Chodźmy się ścigać bolidami F1. Tak.
Gdzie lepiej to zrobić niż na Dubai Autodrome? Dom jednych z najszybszych samochodów w mieście.
Wybierzcie samochód. Pora na wyścig. Dobra. Chodźmy.
I zaprosiłem kilku największych lokalnych twórców, by mieli dzień pełen zabawy z tymi superautami.
Pora się zabawić. Oni jadą tak szybko.
A to dopiero początek wielu atrakcji, które tu mamy. Dopiero zaczynamy.
Jestem gotowa na wyścig!
Zaraz kogoś wyprzedzimy. Już go doganiamy. O nie! Jimmy! Dawaj, babciu!
Moja mama nie byłaby zadowolona, widząc, jak się ścigam.
Nie sądzę, żeby była w stanie jechać wolniej. To jest nielegalne. To… naprawdę nielegalne.
Podczas gdy moi przyjaciele i ja udawaliśmy kierowców wyścigowych, Karl przygotowywał się do jazdy prawdziwym bolidem Formuły 1.
Teraz wyglądam jak profesjonalista. Niezły początek.
O mój Boże, prowadzę bolid! To najlepszy dzień w moim życiu!
Za cenę tego doświadczenia dostaliśmy też nowiutkie Lamborghini na własność. Chcę się nim trochę nacieszyć.
Jakby was to ciekawiło, to maleństwo jest naprawdę szybkie. Chodźmy na mecz NBA, aż do Abu Dhabi.
Szczerze, nie jestem typem, który lubi wozić się sportowymi autami, i nie możemy znaleźć miejsca, by zaparkować. Więc znajdę kogoś, komu podaruję to auto.
Ktoś z was ogląda kanał MrBeast? Tak! O, widzę subskrypcję! Czy mogę dać ci to Lamborghini?
Wolałbym, żeby ktoś inny je dostał. Co? Co tu się właśnie stało?
Hej, proszę pana. Możecie tu podejść? O, ma subskrypcję! Mogę dać ci to Lambo? Tak, proszę. Dobra, wsiadaj. Oficjalnie jest twoje. Ręce mi się trzęsą.
Dlatego subskrybujcie. Szkoda byłoby przegapić Lamborghini.
Co robicie? Mamy bilety na miejsca przy samym boisku. Jestem przeszczęśliwy.
Jak już oddałem Lamborghini, mogę zasiąść przy samym boisku na meczu koszykówki. Ale zamiast tego zamieniło się to w sesję zdjęciową.
Miło cię poznać!
Później przywitałem się ze Stevem Harveyem. Miło cię poznać! Jak się czujesz? Dobrze!
A potem z Russellem Westbrookiem. Jak tam? Dobrze.
A z budżetem 200 000 dolarów na pozostałe atrakcje kolejnym punktem było przejęcie ogromnego parku wodnego. A w samym środku pustyni spotkanie z pingwinami.
Słyszałem, że jesteś alfą. To prawdziwe podejście alfa.
A ponieważ to nie wystarczyło, jestem teraz w ogromnym basenie z 80 rekinami i płaszczkami.
Witam pana. Hej, hej, wracaj! Próbowałem z tobą pogadać. Jest jak Buzz Astral.
Przepraszam, proszę pana. Mamy tu jakieś…
Jestem Aquamanem, królem rekinów. Moim pierwszym dekretem jest to, że rekiny gryzą jego, a nie mnie. Zgadza się? O, atakujcie Karla!
To dinozaur! Jestem waszym liderem. Atakujcie go! Nie! To nie powinno istnieć.
Myślę, że właśnie odłączyli mi tlen.
Zanim ten gość zrobi ze mnie rybie jedzenie, chodźmy na kolację do restauracji z przyszłości.
Cześć wszystkim. Jimmy, siedzisz tutaj. Co to jest, Jimmy?
Nie wiem. Chyba nigdy nie siedziałem w restauracji tak daleko od moich przyjaciół.
Panowie, przygotujcie się na jedyne w swoim rodzaju doświadczenie.
Zaczniemy od pierwszej przystawki. Całe na jeden kęs! Zdrowie. Zdrowie. A co, jeśli mi nie smakuje?
Dobre? To jest niesamowite. Całe to danie to był jeden kęs? Tak. Okej. Co tu się dzieje?
Co? To jak misja z Call of Duty. Czy jestem hakowany? Myślałem, że to restauracja, a nie kino. Nie mam pojęcia, co się dzieje.
Ten dziewięciodaniowy posiłek jest otoczony pełnymi 360-stopniowymi interaktywnymi wizualizacjami, które zmieniają się w zależności od dania.
Czekaj, to reaguje na dotyk.
Panowie, bronimy teraz Ziemi. Jestem zaskakująco zły w to.
Mimo że pokój robił wrażenie…
Stary, one wpadają w moją wodę, zobacz.
To jedzenie i napoje uczyniły to doświadczenie naprawdę wyjątkowym.
Możesz dotknąć szklanki, a ona zareaguje.
Próbowaliśmy dziewięciu przepysznych dań, od świeżo złowionych owoców morza…
Wow! O mój Boże.
…po złotego burgera wagyu.
Zatwierdzasz? Oj tak! W końcu coś smakuje Chandlerowi.
Nawet mieli ostatni deser przygotowany specjalnie dla nas.
Kto to jest? To Chandler. To nie… Stary, to nie jestem ja.
Ale nieważne, kontynuujmy to doświadczenie. Wszystko, co nam zostało, zanim dosłownie spadnę z nieba i wejdę na najwyższy budynek na Ziemi, to przetestowanie mojego lęku wysokości w basenie zawieszonym w niebie.
Spójrz na ten widok. Jimmy! O mój Boże. Żartujesz? Cokolwiek teraz widzisz, nie oddaje tego, co tu jest. Nie ma szans.
Stojąc ponad 180 metrów w powietrzu, ten 360-stopniowy basen bez krawędzi daje niesamowity widok na każdy cal miasta.
Wskakujcie, chłopaki. Tak, wchodzę.
Ta wyspa za mną jest sztuczna. Wszystko w tym jest oszałamiające.
Teraz wysuniemy to za krawędź. Jezu, stary. Obczaj ten widok. Czyż to nie jest niesamowite? Jesteśmy na szczycie Dubaju.
Dobra, chłopaki, czas spaść z nieba.
Stary, po prostu spadasz na ziemię. Nie, spadasz na tę sztuczną wyspę. O mój Boże, tak się boję.
Zapnijcie pasy, bo to, co zaraz zobaczycie,
To coś, czego nigdy w życiu nie pomyślałem, że zrobię. Dosłownie maniacy. Kto robi to dobrowolnie?
Ale co to za film o doświadczeniach bez próby zmierzenia się z jednym z moich największych lęków: spadaniem z nieba.
Jeśli mi się nie uda, i tak wrzucaj film! Robi się poważnie. Mam rodzinę!
Przygotujcie się do startu. To się dzieje! Lecimy! Wiem. Nie mogę uwierzyć, że serio to robimy. To szalone.
Jakie są szanse, że umrę? Nie wiem. O mój Boże!
Zbliżamy się do 3000 metrów. Jesteśmy tak wysoko. Nie jestem gotowy. Jimmy! Nie jestem gotowy. Dawaj! Idziesz pierwszy! Jimmy, nienawidzę cię! Zmieniłem zdanie!
Tak! Kręcimy się!
Ale się boję! Pa, Jimmy! Nie chcę tego robić!
O mój Boże. To przerażające!
Nie idę!
Jak było? Boję się! Boisz się. Wciąż jest całkiem wysoko.
To chyba mój największy lęk. Ale zrobiłem to dla was.
Dobra. Nie umarłem. Żyję. Gdzie jest Chandler? Czy Chandler nie skoczył? Gdzie jest Chandler? Chandler albo nie skoczył, albo rozbił się o ziemię. O Boże, mam nadzieję, że nie skoczył.
Przykro mi, Jimmy, nie robię tego!
Dobrze, że nie poprosiłem go, by dołączył do mnie w największym doświadczeniu tego całego filmu, bo za mną znajduje się Burj Khalifa, najwyższy budynek na Ziemi. A aby zakończyć to doświadczenie, zamierzam stanąć na samym szczycie.
Pierwszym krokiem do osiągnięcia szczytu tego 800-metrowego budynku jest przejazd serią wind na ponad 160 pięter w górę. Ale jeśli chodzi o pozostałe 274 metry, nie miałem wyboru i musiałem wspiąć się na szczyt samodzielnie. Ten budynek jest wysoki.
To wiele szczebli.
Nie doceniłem, jak trudne jest dostanie się na szczyt. Ale nawet po pełnej godzinie wspinaczki wciąż pozostało mi dużo wieżowca do pokonania.
Myślałem, że w końcu dotarłem na szczyt, ale zostało jeszcze sporo do zrobienia. Ten budynek nigdy się nie kończy. Krok po kroku zaczynałem wątpić, czy naprawdę chcę iść dalej.
Nie wiem, czy dam radę. Z pewnością jesteśmy już blisko.
Bierz to jako „nie”. Ale mimo całej tej wytrzymałości przypomniałem sobie, że to była moja chwila, by być jednym z nielicznych, którzy kiedykolwiek staną na szczycie najwyższego budynku na Ziemi. Wiedziałem, że nie ma odwrotu.
Dobra. Ostatnia prosta!
Udało mi się! Stoję na szczycie najwyższego budynku na świecie! To szalone!
Święty Boże. Jestem wysoko. To przerażające. Nie powinienem patrzeć w dół, to przerażające. Niedobrze mi.
Feastables smakuje lepiej na ziemi, bo na ziemi nie jestem na skraju omdlenia. Tak bardzo boję się wysokości.
Co chwilę odkrywam, że kiedy stawiam czoła swoim lękom, zazwyczaj kończę na tym, że to lubię i uczę się wiele o sobie. Jestem wdzięczny za to doświadczenie i zachęcam do wyjścia ze strefy komfortu. Zróbcie coś, czego normalnie byście nie zrobili. Będziecie z siebie zadowoleni i wiele nauczycie się o sobie.
Dzięki za oglądanie! Mam nadzieję, że podobał się wam wysiłek, jaki włożyliśmy w ten film! Kocham was!
Data publikacji artykułu
