50 youtuberów w jednym pudle: jak wyglądała walka o milion dolarów dla subskrybentów

Otwórz w YouTube ↗
Przegląd

MrBeast (Jimmy) zebrał pięćdziesięciu, jak sam mówi, największych youtuberów na świecie. Mają łącznie około miliarda subskrybentów. Zasada jest prosta: kto najdłużej wytrzyma w wyznaczonym pudle, wygrywa milion dolarów, ale nie dla siebie, tylko dla swoich widzów. Kto stanie na czerwonej linii wyznaczającej granicę, traci tę szansę dla swojej społeczności. Między eliminacjami MrBeast wprowadza kolejne wyzwania, które szybko przerzedzają stawkę. Uczestnicy od początku zapowiadają, że „nie będzie tu przyjaźnie”, a jeden z nich porównuje całość do „Squid Game” w formie reality show.

14 min czytania

Start i pierwsze strategie

Na początku atmosfera jest żartobliwa. Uczestnicy przepychają się, wypychają się nawzajem w stronę linii i zaraz zapewniają, że „tylko się wygłupiają”. Część od razu formułuje strategię. Jedni chcą oszczędzać energię, inni ostrzegają, że im więcej ktoś ma wrogów, tym łatwiej go wyeliminować. MrBeast zapowiada, że pod koniec filmu nikt już nie będzie się tak śmiał, a sam materiał nazywa najbardziej bezwzględnym, jaki widzowie kiedykolwiek widzieli z udziałem tych twórców.

Wyzwanie pierwsze: rzut wolny o Cybertrucka

Za kurtyną stoją rzędy Cybertrucków. Każdy uczestnik może tymczasowo opuścić sześcian i oddać rzut wolny. Celny rzut oznacza darmowego Cybertrucka dla jego subskrybenta i powrót do gry. Pudło oznacza, że subskrybent nic nie dostaje, a youtuber odpada. Większość uznaje ryzyko za zbyt duże, choć niektórzy twierdzą, że rzut wolny jest „łatwiutki”.

Pierwszy odważył się Mark Rober. Przed rzutem poznał swojego fana, Matthew, który miał dostać samochód. Pod presją pozostałych youtuberów obserwujących go z tła spudłował i odpadł. JiDion uznał, że poradzi sobie lepiej, ale jego rzut był, jak skomentowali inni, „tak zły”. Następnie wyszedł Jesser, który przedstawił się jako youtuber koszykarski. Trafił i wywalczył auto dla swojego fana. Nie wszystkim się udało, ale FaZe Rug również trafił, a zwycięskie rzuty kończyły się uściskami i okrzykami radości. MrBeast podsumowuje, że po tym, jak trzech dużych youtuberów przegrało, nikt więcej nie chciał próbować.

Kiedy uczestnicy zaczęli się nudzić, zaczęli też robić głupie rzeczy. Jeden z nich wychylał się niebezpiecznie blisko linii. Po sprawdzeniu nagrania okazało się, że dotknął czerwonego pola, i odpadł. Drugie wyzwanie miało się zacząć dopiero, gdy odejdzie jeszcze jedna osoba. W końcu ktoś sam zrezygnował, pytając tylko, czy może zabrać kurtkę. Zostało 45 osób. W przerwie MrBeast zamiatał z podłogi milion prawdziwych dolarów rozsypanych w pudle, co uczestnicy komentowali jako „szalony widok”.

Wyzwanie drugie: ciasteczka jak ze „Squid Game” i zdrada kapitanów

Na podłodze pojawiły się kropki pogrupowane po pięć. Uczestnicy musieli utworzyć pięcioosobowe drużyny i wybrać kapitana, który dostawał immunitet. Dopiero potem MrBeast zdradził, na czym polega zadanie. Kapitanowie dostali stoły z czterema ciasteczkami o różnych kształtach i musieli zdecydować, który członek drużyny wycina który kształt. Pęknięcie ciasteczka oznaczało eliminację. Kształty różniły się trudnością: od „bardzo łatwych” po „prawie niemożliwe”. Najtrudniejszym był parasol, a kapitanowie mieli do rozdania osiem parasoli. Na wycinanie było 10 minut.

Kapitanami zostali między innymi Jack, Marques (MrBeast przedstawia go jako najbardziej zaufanego recenzenta technologii w sieci) i Niko. Jeden z kapitanów przyznał po fakcie, że liczył na to, iż sam wykona zadanie i pomoże drużynie, a tymczasem ominął wyzwanie i „ukarał” swoją drużynę. Zanim zapadły decyzje, Sketch zapewniał, że ufa swojemu kapitanowi „w pełni”. Potem to zaufanie zostało wystawione na próbę.

Osoby z prostymi kształtami, na przykład trójkątem, szybko kończyły. Logan Paul dostał gwiazdę, a Pokimane najtrudniejszy kształt. Jej ciasteczko pękło w połowie. Widząc to, reszta zaczęła pracować ostrożniej. Sketch w końcu też złamał ciasteczko i stwierdził, że kapitan go zdradził. Inni wytknęli, że kapitan dał osobie „z najgorszym wzrokiem i najgorszymi rękami” najtrudniejsze zadanie.

Drugie wyzwanie wyeliminowało jedenaście osób: Colby'ego, Ruga, Michaela Reevesa, Fede, Ossy'ego, Lexi, MatPata (który żartobliwie ogłosił „emeryturę”), Jschlatta, Pokimane, Mastu i Sketcha. Zostały 34 osoby. Jeden z pozostałych otwarcie przyznał, że cieszy się z odejścia każdego z nich, bo jego szanse wzrosły.

Wyzwanie trzecie: pary z taśmą i gigantyczna Jenga

Następnie uczestnicy mieli dobrać się w pary i skleić sobie ręce taśmą. MrBeast ostrzegał, żeby uważali, kogo wybierają. Większość połączyła się z najbliższymi przyjaciółmi, na przykład z osobą, u której byli świadkami na ślubie. Narrator zauważa, że w filmach MrBeasta to rzadko dobra strategia. Okazało się, że partnerzy muszą zmierzyć się ze sobą w gigantycznej Jendze.

Plan zakładał ekstremalną wersję gry, ale wieża urosła tak wysoko, że nawet z chwiejnej drabiny nie dało się sięgnąć szczytu. Ponieważ wysokość była ograniczona, w końcu zabrakło możliwych ruchów. Po około półtorej godziny JJ (KSI) wyciągnął ostatni możliwy klocek, co oznaczało eliminację jego przeciwnika AJ-a. MrBeast oddał decyzję grupie: kto uważał, że to było fair, miał przejść na prawo, kto nie, na lewo. Większość uznała wynik za niesprawiedliwy. W rezultacie KSI odpadł, a AJ wrócił do gry. Zostały 33 osoby.

Ponieważ pierwsza gra trwała godzinami, a MrBeast, jak mówi, nie mógł przetrzymywać youtuberów w nieskończoność, pozostali przeszli na zwykłą Jengę. Wtedy wyszła na jaw druga strona łączenia się z przyjaciółmi. Niektórzy byli gotowi się poświęcić: jeden z uczestników zrezygnował na rzecz Niko, bo ten miał „świetny pomysł na filmik”, gdyby wygrał. Padł też przykład osoby, która przeleciała 27 godzin, żeby tu być, oraz kogoś, kto przyleciał aż z Indii i odpadł. Ta ostatnia rozmowa zeszła na temat wyprzedzenia T-Series; padło zdanie, że kto jest pierwszy, zasługuje na szacunek. Wieże stały się tak wysokie, że według narratora nawet zły oddech mógł je przewrócić. Ostatnia para grała ponad dwie godziny dłużej niż wszyscy pozostali.

Tak zakończyły się pierwsze 24 godziny. Uczestnicy dostali łóżka i spali obok miliona dolarów w gotówce.

Poranek i głosowanie w sprawie Speeda

Rano MrBeast przedstawił niespodziankę: IShowSpeed, którego nazywa jednym z największych twórców na planecie, miał być na miejscu ponad dobę wcześniej, ale jego samolot „kuriozalnie” się spóźnił. Uczestnicy mieli zdecydować, czy wpuścić go do gry w parze z kimś z nich, czy odesłać do samolotu. Ktoś zaczął mówić o „włączaniu” w społeczności, ale został przerwany. Inni argumentowali, że Speed nie przeżył gigantycznej Jengi. Większość zagłosowała przeciw. Speed odchodząc zapowiedział, że „pamięta wszystkich” i że to nie ostatni raz, gdy go widzą. Uczestnicy szybko zrozumieli, że mogą tego żałować.

Wyzwanie czwarte: „Steal or No Steal” z Howiem Mandelem

Kolejne wyzwanie nawiązywało do teleturnieju, który według MrBeasta przy poprzedniej edycji był ulubieńcem fanów. Dlatego zaprosił też jego twarz, Howiego Mandela. Wśród walizek siedem oznaczało eliminację, a reszta była bezpieczna. Gracz zaglądał do swojej walizki, a przeciwnik decydował, czy ją „ukraść”, czy zostawić.

Zaczął Logan Paul jako osoba z największą liczbą subskrybentów. Wybrał na przeciwnika Sama i walizkę numer 11, po czym oznajmił, że nie jest bezpieczna. Sam mu nie uwierzył, ukradł ją i odpadł, a kanał Sam i Colby został oficjalnie wyeliminowany. Logan grał dalej. Przy walizce numer 7 znowu powiedział, że nie jest bezpieczna, ale Kai natychmiast ją ukradł. Tłumaczył, że ogląda Logana od dziecka, od jego początków na YouTube, i zna jego reakcje. Walizka okazała się bezpieczna, a inni komentowali, że Kai przeczytał Logana jak książkę.

W tej części używano pierścienia i telefonu Samsunga do pokazywania tętna graczy podczas blefowania. Logan miał 106, Ludwig 87. Ludwig uznał, że jest za dużo zgadywania, i zostawił Loganowi walizkę, która okazała się bezpieczna. Karl przy innej rundzie meldował tętno 103. Nie każdy blef się opłacał. Uczestnik, który podróżował 27 godzin, sam wskazał walizkę numer 14 i ją ukradł, a ta okazała się eliminująca.

Najbardziej zapamiętana była gra jednej z uczestniczek. Najpierw sama została oszukana, a potem zaczęła oszukiwać innych: płakała przy walizce, a chwilę później się uśmiechała. Jej tętno skoczyło do 152, a ktoś nazwał ją „demonem”. W ostatnich rundach przeciwnik zauważył, że dwa razy z rzędu szybko trafiała na bezpieczne walizki, i uznał, że trzeci raz się nie uda. Inna uczestniczka zaufała swojemu dawnemu kapitanowi drużyny. Pozostałe dwie niewybrane walizki okazały się bezpieczne. Po tej „rzeźni” zostało dziesięć osób. Ktoś zauważył, że teraz trzeba eliminować nowych znajomych, „i to trochę ssie”.

Wyzwanie piąte: gotowanie w parach przed trzema sędziami

Pozostali ponownie podzielili się na pary, tym razem do współpracy. Motywacje były różne: jedni wybrali brata, inni „więź żeńską”, a ktoś po prostu dlatego, że jego przyjaciele już odpadli, a partnerka mówi po francusku. Po zdjęciu opasek z oczu okazało się, że pudło zmieniono w kuchnię. Część uczestników przyznała, że nie umie gotować; jeden stwierdził, że jego największe osiągnięcia to jajka, tosty i płatki. Dania oceniało trzech sędziów w skali od 1 do 10 za smak, kreatywność i prezentację. Trzy najlepsze pary przechodziły dalej, dwie najsłabsze odpadały.

Sędziami byli Joey Chestnut, przedstawiony jako najlepszy jedzący na świecie z rekordem Guinnessa za najwięcej pobitych rekordów, Miranda Cosgrove z „iCarly” oraz IShowSpeed. Uczestnicy, którzy wcześniej odrzucili Speeda, uznali, że „już po nich”.

Pary próbowały różnych strategii. Jedna zrobiła francuskie cordon bleu ze szparagami i dostała łącznie 26 punktów. Druga postawiła na jedzenie kochane przez Amerykanów, czyli makaron z serem i ciasto czekoladowe, i też zdobyła 26. Speed dał tej parze dziesiątkę, za co został skarcony, że nie może rozdawać dziesiątek tylko dlatego, że lubi jeść. Kai i AJ celowali w każdego sędziego osobno. Mirandzie podali spaghetti tacos, ulubione danie Spencera z „iCarly”. Speedowi zaserwowali „pastę Ronaldo” po tym, jak upewnili się, że Cristiano Ronaldo to według niego najlepszy piłkarz wszech czasów. Joeyowi przynieśli „wieżę rekordów”. Speed znów dał 10, Miranda oceniła spaghetti taco jako solidne, ale zaznaczyła, że choć kocha serial, liczy się jedzenie. Wynik przekroczył 16, co przesądziło o odpadnięciu jednej z par.

W tej części wyzwania odpadł też Logan Paul w nietypowy sposób: przekroczył linię, bo zobaczył talerz i chciał go rozbić, jak w swoich vlogach z 2017 roku. Przyznał, że zapomniał o linii. Uczestnicy zauważyli, że po zamianie pudła w kuchnię łatwo stracić poczucie, gdzie są jego granice. Ostatnie danie, hiszpańska tortilla połączona ze smażonym ryżem, zdobyło 22 punkty. Rozstrzygnęło to o drugiej eliminacji. Zostało pięć osób.

Plany finalistów i trofea przeciwników

Przed finałem finaliści powiedzieli, co zrobiliby z milionem dla subskrybentów. Padły pomysły na wydarzenie w formule „znajdź mnie i wygraj”, na przekazanie jak największej liczby posiłków, na turnieje szachowe dla widzów, na opłacenie studiów artystycznych wielu osobom oraz na budowę szkół w południowym Maroku. MrBeast odsłonił też prawdziwe przyciski YouTube'a wszystkich uczestników turnieju. Zwycięzca miał je zabrać, co jeden z finalistów porównał do „zbierania głów zabitych”.

Finał: walizki, blef i głosowanie

W ostatnim wyzwaniu MrBeast tasował pięć walizek, gdy gracze mieli zawiązane oczy. Cztery były puste, w jednej był czek na milion dolarów. Każdy zabierał walizkę na swoje podium, zaglądał do środka, a potem wszyscy głosowali, kogo wyeliminować. Jeśli wskazana osoba miała pustą walizkę, odpadała. Jeśli miała czek, gra się kończyła, a milion trafiał do jej subskrybentów. MrBeast nazwał to grą w blefowanie i czytanie siebie nawzajem.

W pierwszej rundzie wszyscy szukali sygnałów. Jeden gracz był pewien, że czek ma któraś z kobiet, bo zdradzały je miny. Padały pytania, czy ktoś przejmuje kontrolę nad rozmową, bo ma 0 dolarów i boi się głosowania. Jedna uczestniczka otwarcie oświadczyła, że ma milion, a inni odpowiadali, że wiedzą, że kłamie, by nie zostać wyeliminowaną. Pojawił się też argument, że bez informacji najlepiej głosować w sojuszach. Ktoś inny uznał, że skoro wszyscy byli wcześniej mili, będzie „grać według gry”. Głosowanie dało remis: dwa głosy na Jaiden Animations (która zapewniała, że „nic nie zrobiła”), dwa na Ludwiga i jeden na Amixema. Po dodatkowej minucie na tłumaczenia wyszło na jaw, kto na kogo głosował, a dogrywkę rozstrzygnęli pozostali gracze. Walizkę otworzył Ludwig i była pusta. Dołączył do „poległych żołnierzy” w pokoju obserwacyjnym.

Druga runda zaczęła się tak samo, od tasowania i 10-minutowego timera. Gracze wiedzieli, że wszyscy kłamią, ale też, że trzy osoby z pustymi walizkami muszą współpracować, by znaleźć tę z czekiem. Szukali ruchów ciała i porównywali wcześniejsze deklaracje. Ktoś podsunął, że inny gracz może oskarżać go tylko po to, by odsunąć od siebie podejrzenia. Jeden z uczestników uzasadniał swój wybór statystyką i prawdopodobieństwem; Jaiden odparła pytaniem, czy statystycznie nie powinna mieć czeku drugi raz. Głosy rozłożyły się trzy na Jaiden i jeden na Alex.

Jaiden otworzyła walizkę spokojnie, a w środku był czek. Jaiden Animations wygrała milion dolarów dla swoich subskrybentów. Zapytana, jak chce je rozdać, powiedziała, że dla wielu artystów to trudne i że chciałaby wysłać wielu z nich do szkoły artystycznej. Tym samym zrealizowała plan, który zapowiadała jeszcze przed finałem.